Autor: RYSZARD CZARNECKI

Czy wojna na Wschodzie weszła w etap, w którym przewagę daje już nie siła militarna, lecz demografia, gospodarka i odporność społeczeństw? O tym w swoim najnowszym felietonie dla „Innej Polityki” pisze Ryszard Czarnecki. I znowu będę pisał o tym, co za miedzą, czyli w Europie Wschodniej. Najpierw będzie przysłowie, a potem analiza. A więc: „Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma” – tym starym polskim porzekadłem można najkrócej i najbardziej treściwie skomentować to, co dzieje się w kwestii wojny w Europie Wschodniej. „Zmęczenie wojną jest może odczuwalne w Rosji, jednak z całą pewnością jest ono dużo większe na Ukrainie.…

Czytaj więcej

W najnowszym felietonie dla „Innej Polityki” Ryszard Czarnecki stawia niewygodne pytanie: dlaczego polski rząd nie sięga po unijne pieniądze, które mogą ratować krajowe firmy? Autor punktuje zaniechania Warszawy, odsłania mało znany mechanizm Funduszu Globalizacyjnego i ostrzega – w czasie gdy inne państwa walczą o wsparcie dla swoich przedsiębiorstw, Polska może zostać na peryferiach europejskiej gry gospodarczej. Polskie firmy, prywatne i państwowe, nie mają świadomości, że jeśli znajdą się w trudnej sytuacji, są dla nich pieniądze w Brukseli. Jakie? Zaraz wyjaśnię. Najpierw jednak wstęp natury ogólnej. Zatem dzisiaj o UE: realistycznie, czyli – niestety – pesymistycznie. Oto były prezes Europejskiego Banku…

Czytaj więcej

W felietonie dla „Innej Polityki” Ryszard Czarnecki bierze na warsztat nową rolę Pakistanu jako mediatora na Bliskim Wschodzie. Jak przekonuje, za pokojową narracją Islamabadu kryją się nie tyle ambicje dyplomatyczne, co presja ekonomiczna i rosnące koszty globalnego konfliktu. Nie uciekam od tematów krajowych, ale teraz to polityka międzynarodowa w głównej mierze określa nasze miejsce na światowym boisku geopolitycznym. A jeśli już mówimy o polityce zagranicznej, to o czym można dziś pisać? Oczywiście przede wszystkim o wojnie i pokoju (?) na Bliskim Wschodzie. Stolica Pakistanu – Islamabad – stała się w ostatnich tygodniach miejscem spotkań polityków USA i Iranu, a także…

Czytaj więcej

Ryszard Czarnecki zwraca uwagę na wybory, które umykają europejskiej uwadze. Już w niedzielę Bułgaria po raz kolejny pójdzie do urn – będzie to ósma elekcja w ciągu zaledwie kilku lat. W swoim felietonie autor pokazuje, że choć nie jest to wydarzenie, które wywróci układ sił w Europie, to może istotnie wpłynąć na kierunek polityki Sofii, zwłaszcza wobec Ukrainy i relacji z Brukselą. Po bratankach – Madziarach pora na braci – Słowian z Bałkanów. Oto bowiem mamy iście wyborczy tydzień. Jeszcze niemal wszyscy emocjonują się wyborami na Węgrzech, a tymczasem już w najbliższy weekend odbędzie się kolejna elekcja. Też w Europie…

Czytaj więcej

Donald Trump ogłasza dyplomatyczny triumf, a Pakistan wyrasta na kluczowego negocjatora, jednak na Bliskim Wschodzie pokój bywa jedynie chwilą wytchnienia między kolejnymi atakami. Choć Waszyngton i Teheran dobiły targu, Izrael już zakwestionował „deal”, bombardując Liban i obnażając kruchość nowych ustaleń. Ryszard Czarnecki analizuje tę niebezpieczną grę pozorów i ostrzega, że rosnąca niestabilność regionu to dla Polski znacznie więcej niż tylko droższa benzyna. Był niby-pokój i chyba już go nie ma. Jak można się łatwo domyślić, dziś piszę nie o Europie Wschodniej, lecz o Bliskim Wschodzie. Zatem „dalsza koszula ciału” – trawestując stare polskie przysłowie. Wynegocjowane przez Pakistan porozumienie między Stanami…

Czytaj więcej

Ryszard Czarnecki dla „Innej Polityki” pisze tym razem z Rumunii – kraju „nowej Unii”, który coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na mapie europejskich ambicji. Z Bałkanów płynie opowieść o rosnącym znaczeniu regionu, wspólnych interesach Warszawy i Bukaresztu oraz o tym, jak historia – naznaczona choćby cieniem Nicolae Ceaușescu – splata się dziś z polityczną przyszłością Europy. Kreślę te słowa w jednym z krajów Unii Europejskiej. Konkretniej: „nowej Unii”, czyli państw, które przystąpiły do UE w XXI wieku. Jeszcze konkretniej: na Bałkanach. Tym razem znów Rumunia. Jestem tu kolejny raz. Na pewno nie ostatni. Polska i Rumunia – piąty i szósty…

Czytaj więcej

Ryszard Czarnecki dla „Innej Polityki” kreśli mapę europejskiego maratonu wyborczego, który już nabiera tempa. Choć uwaga komentatorów skupia się na Węgrzech, prawdziwe polityczne sygnały ostrzegawcze przyszły z Danii i Słowenii. To tam w ostatnich dniach doszło do rozstrzygnięć, które mogą zapowiadać głębsze przetasowania na Starym Kontynencie. Weszliśmy w maraton wyborczy na Starym Kontynencie. Dlatego tym razem o wyborach w Europie. Ściślej: w krajach członkowskich Unii Europejskiej, a nie do europarlamentu (te nastąpią dopiero w 2029 roku). Dziwne, że niemal wszyscy koncentrują się na wyborach na Węgrzech 12 kwietnia (mało kto wspomina o wyborach w Bułgarii tydzień później), a tymczasem w…

Czytaj więcej

Bruksela chce walczyć z korupcją – ale nie u siebie. Najnowsze propozycje Parlamentu Europejskiego pokazują jasno, że państwa narodowe mają być kontrolowane i rozliczane, podczas gdy unijne instytucje pozostają poza tym samym rygorem. Ryszard Czarnecki przygląda się temu mechanizmowi i stawia pytanie: czy to jeszcze standardy, czy już polityczna podwójna moralność? Znowu o instytucjach Unii Europejskiej – ale tym razem to Bruksela w akcji, a nie Strasburg. I tym razem nie o tym, co było, tylko – wyjątkowo – o tym, co będzie. Oto bowiem przed nami przyszłotygodniowa sesja Parlamentu Europejskiego w Brukseli. To tzw. mini-sesja. Inaczej niż ta w…

Czytaj więcej

Czy Unia Europejska to jeszcze wspólnota realnych działań, czy już tylko festiwal „eurospeaku” i biurokratycznej pychy? Ryszard Czarnecki prosto ze Strasburga relacjonuje kulisy trzeciej w 2026 roku sesji Parlamentu Europejskiego. W najnowszym felietonie dla portalu „Inna Polityka” były europoseł odsłania kulisy konfliktu między Manfredem Weberem a Ursulą von der Leyen, punktuje zdumiewające pomyłki kalendarzowe eurokracji oraz analizuje, jak „jednolity rynek” zamienia się w ideologiczne „bla-bla-bla”. Pozdrowienia z francuskiej (obecnie) Alzacji. Oto za nami już trzecia w 2026 roku sesja Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, która była ciekawsza, niż się spodziewano. Pokazała poważne spory w największej grupie politycznej, czyli Europejskiej Partii Ludowej.…

Czytaj więcej

W dzisiejszym felietonie dla „Innej Polityki” Ryszard Czarnecki zabiera nas za kulisy XI Europejskiego Kongresu Samorządowego. Autor, który moderował tam trzy kluczowe debaty, analizuje bezlitosne porównanie polskiej i rumuńskiej sprawności w wydawaniu unijnych środków oraz kreśli pesymistyczny scenariusz geopolityczny. Czy świat na naszych oczach wraca do ery „stref wpływów”? Przeczytajcie o tym, co łączy samorządowców z Warszawy i Bukaresztu w ich sporze z władzą centralną. To już naprawdę nie krótka tradycja: ponad dziesięć lat w naszym kraju odbywa się konferencja samorządowców z całego Starego Kontynentu. Miałem zaszczyt prowadzić trzy ważne debaty właśnie na tym spotkaniu, czyli na XI Europejskim Kongresie…

Czytaj więcej