Autor: RYSZARD CZARNECKI

Czy liberalizm musi oznaczać rezygnację z interesu narodowego, bezkrytyczny euroentuzjazm i alergię na patriotyzm? Ryszard Czarnecki przekonuje, że nie – i wskazuje, jak bardzo polska wersja liberalizmu odbiega od tego, co od lat funkcjonuje w wielu krajach Europy Zachodniej. To felieton o różnicy między ideologicznym dogmatyzmem a politycznym realizmem. No, to pojadę z grubej rury. Rzeczywiście dziś trochę inaczej niż zwykle. Oto takie porównanie. Zaczynamy, proszę zapiąć pasy. Rodzimi liberałowie przyzwyczaili nas do nieszczęsnej praktyki, która sprowadza się do niechęci wobec interesu narodowego oraz inicjatyw społecznych, jeśli mają one charakter patriotyczny albo stanowią alternatywę dla instytucji będących oczkiem w liberalnej…

Czytaj więcej

Zapowiedź zwiększenia kontyngentu USA w Polsce to potężny impuls geopolityczny, który wzmacnia naszą pozycję w regionie i w strukturach NATO, redefiniując dotychczasowe relacje transatlantyckie. Ryszard Czarnecki ucieka jednak od krajowego ping-ponga politycznego, by przyjrzeć się międzynarodowym realiom tej decyzji. Wskazuje, że w tej beczce miodu kryje się kilka poważnych niewiadomych. Kiedy realnie żołnierze trafią nad Wisłę? Czy będzie to obecność stała, czy jedynie rotacyjna? Czas ucieka, a Polacy zamiast twitterowych deklaracji oczekują dziś twardej strategii. Od europejskiego koziczka do transatlantyckiego rzemyczka ! Tym razem piszę już nie o szaleństwach unijnych elit, jak ostatnio, ale o relacjach Waszyngton- Warszawa. Ostatnia zapowiedź…

Czytaj więcej

Euroelity nagradzają samych siebie, podczas gdy europejscy podatnicy coraz częściej patrzą na Brukselę z niedowierzaniem. Ryszard Czarnecki w nowym felietonie dla Innej Polityki ostro komentuje „Europejskie Ordery Zasługi”, unijny establishment i polityczne symbole, które – jego zdaniem – coraz bardziej rozmijają się z rzeczywistością zwykłych Europejczyków. Za stary jestem, żebym co chwilę mówił, że „jestem zbulwersowany” – ale to jest właśnie taka chwila, aby to powiedzieć. Oto bowiem kreślę te słowa w trakcie posiedzenia jednego z dwóch największych – w sensie liczby posłów – parlamentów świata. Majowa sesja Parlamentu Europejskiego przeszła do historii. Niestety, także z powodu farsy, jaką było…

Czytaj więcej

W felietonie dla portalu Inna Polityka Ryszard Czarnecki prosto z Wilna podsumowuje trzydniowy, mocny głos europejskich konserwatystów, którzy ramię w ramię z liderami europejskiej prawicy debatowali o obronie tradycyjnej rodziny, kryzysie demograficznym i suwerenności państw narodowych. Obok wielkiej polityki pojawia się jednak bolesny i bezkompromisowy zarzut wobec litewskich gospodarzy. Eurodeputowany alarmuje, że w Wilnie dochodzi do bezceremonialnego zacierania śladów polskości i prymitywnej lituanizacji historii dawnych Kresów. Tekst ten powstał poza granicami Polski. A konkretnie u naszego północno-wschodniego sąsiada, czyli na Litwie. Tym razem piszę nie o zagadnieniu czy problemie, ale o wydarzeniu, które ma miejsce właśnie tuż obok naszego kraju.…

Czytaj więcej

Czy wojna na Wschodzie weszła w etap, w którym przewagę daje już nie siła militarna, lecz demografia, gospodarka i odporność społeczeństw? O tym w swoim najnowszym felietonie dla „Innej Polityki” pisze Ryszard Czarnecki. I znowu będę pisał o tym, co za miedzą, czyli w Europie Wschodniej. Najpierw będzie przysłowie, a potem analiza. A więc: „Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma” – tym starym polskim porzekadłem można najkrócej i najbardziej treściwie skomentować to, co dzieje się w kwestii wojny w Europie Wschodniej. „Zmęczenie wojną jest może odczuwalne w Rosji, jednak z całą pewnością jest ono dużo większe na Ukrainie.…

Czytaj więcej

W najnowszym felietonie dla „Innej Polityki” Ryszard Czarnecki stawia niewygodne pytanie: dlaczego polski rząd nie sięga po unijne pieniądze, które mogą ratować krajowe firmy? Autor punktuje zaniechania Warszawy, odsłania mało znany mechanizm Funduszu Globalizacyjnego i ostrzega – w czasie gdy inne państwa walczą o wsparcie dla swoich przedsiębiorstw, Polska może zostać na peryferiach europejskiej gry gospodarczej. Polskie firmy, prywatne i państwowe, nie mają świadomości, że jeśli znajdą się w trudnej sytuacji, są dla nich pieniądze w Brukseli. Jakie? Zaraz wyjaśnię. Najpierw jednak wstęp natury ogólnej. Zatem dzisiaj o UE: realistycznie, czyli – niestety – pesymistycznie. Oto były prezes Europejskiego Banku…

Czytaj więcej

W felietonie dla „Innej Polityki” Ryszard Czarnecki bierze na warsztat nową rolę Pakistanu jako mediatora na Bliskim Wschodzie. Jak przekonuje, za pokojową narracją Islamabadu kryją się nie tyle ambicje dyplomatyczne, co presja ekonomiczna i rosnące koszty globalnego konfliktu. Nie uciekam od tematów krajowych, ale teraz to polityka międzynarodowa w głównej mierze określa nasze miejsce na światowym boisku geopolitycznym. A jeśli już mówimy o polityce zagranicznej, to o czym można dziś pisać? Oczywiście przede wszystkim o wojnie i pokoju (?) na Bliskim Wschodzie. Stolica Pakistanu – Islamabad – stała się w ostatnich tygodniach miejscem spotkań polityków USA i Iranu, a także…

Czytaj więcej

Ryszard Czarnecki zwraca uwagę na wybory, które umykają europejskiej uwadze. Już w niedzielę Bułgaria po raz kolejny pójdzie do urn – będzie to ósma elekcja w ciągu zaledwie kilku lat. W swoim felietonie autor pokazuje, że choć nie jest to wydarzenie, które wywróci układ sił w Europie, to może istotnie wpłynąć na kierunek polityki Sofii, zwłaszcza wobec Ukrainy i relacji z Brukselą. Po bratankach – Madziarach pora na braci – Słowian z Bałkanów. Oto bowiem mamy iście wyborczy tydzień. Jeszcze niemal wszyscy emocjonują się wyborami na Węgrzech, a tymczasem już w najbliższy weekend odbędzie się kolejna elekcja. Też w Europie…

Czytaj więcej

Donald Trump ogłasza dyplomatyczny triumf, a Pakistan wyrasta na kluczowego negocjatora, jednak na Bliskim Wschodzie pokój bywa jedynie chwilą wytchnienia między kolejnymi atakami. Choć Waszyngton i Teheran dobiły targu, Izrael już zakwestionował „deal”, bombardując Liban i obnażając kruchość nowych ustaleń. Ryszard Czarnecki analizuje tę niebezpieczną grę pozorów i ostrzega, że rosnąca niestabilność regionu to dla Polski znacznie więcej niż tylko droższa benzyna. Był niby-pokój i chyba już go nie ma. Jak można się łatwo domyślić, dziś piszę nie o Europie Wschodniej, lecz o Bliskim Wschodzie. Zatem „dalsza koszula ciału” – trawestując stare polskie przysłowie. Wynegocjowane przez Pakistan porozumienie między Stanami…

Czytaj więcej

Ryszard Czarnecki dla „Innej Polityki” pisze tym razem z Rumunii – kraju „nowej Unii”, który coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na mapie europejskich ambicji. Z Bałkanów płynie opowieść o rosnącym znaczeniu regionu, wspólnych interesach Warszawy i Bukaresztu oraz o tym, jak historia – naznaczona choćby cieniem Nicolae Ceaușescu – splata się dziś z polityczną przyszłością Europy. Kreślę te słowa w jednym z krajów Unii Europejskiej. Konkretniej: „nowej Unii”, czyli państw, które przystąpiły do UE w XXI wieku. Jeszcze konkretniej: na Bałkanach. Tym razem znów Rumunia. Jestem tu kolejny raz. Na pewno nie ostatni. Polska i Rumunia – piąty i szósty…

Czytaj więcej