Autor: Tomasz Marzec

Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał zabezpieczenie, które w swojej bezczelności nie ma precedensu: zagraniczni sędziowie nakazują suwerennej Rzeczypospolitej, kogo ma dopuścić do orzekania w jej własnym Trybunale Konstytucyjnym. To brutalna próba zainstalowania w Polsce „sędziokracji”, która stoi ponad wolą narodu i literą ustawy zasadniczej. Zagraniczna uzurpacja kontra polski porządek prawny Fundamentem polskiego ustroju jest zasada, że najwyższym prawem jest Konstytucja RP, a jej strażnikiem Prezydent RP. Tymczasem ETPCz, sięgając po regułę 39 swojego wewnętrznego regulaminu, usiłuje zawiesić działanie polskich ustaw i prerogatyw głowy państwa. Nakaz powstrzymania się od utrudniania objęcia stanowisk przez osoby wybrane przez Sejm w marcu 2026 roku…

Czytaj więcej

Sławomir Cenckiewicz nie jest już szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Historyk, który od lat stanowi najpoważniejsze merytoryczne zagrożenie dla uwikłanego we współpracę z ludźmi PRL środowiska Donalda Tuska, złożył rezygnację na ręce prezydenta Karola Nawrockiego. Powód jest raczej oczywisty – profesor przez ostatnie miesiące był przedmiotem bezprecedensowej kampanii nienawiści i administracyjnych prześladowań, które utrudniały pracę jemu osobiście oraz paraliżowały BBN. Decyzja Cenckiewicza to bezpośrednia odpowiedź na działania Służby Kontrwywiadu Wojskowego i rządu, które mimo korzystnych dla profesora wyroków sądowych, wciąż blokują mu dostęp do informacji niejawnych. To sytuacja bez precedensu – Naczelny Sąd Administracyjny uznał działania ekipy Tuska za bezprawne, jednak…

Czytaj więcej

Europa jeszcze wierzy, że gra w wielką politykę. Tymczasem ktoś inny już układa planszę i robi to spokojnie, cierpliwie oraz bez zbędnego hałasu. W cieniu chaosu na Bliskim Wschodzie nie toczy się żadna „zimna wojna”. To raczej powolne przesuwanie środka ciężkości świata. I wygląda na to, że Europa jest w tej układance bardziej łupem niż graczem. Europa jako rynek, nie jako siła Podczas gdy Waszyngton wikła się w kolejne kryzysy i reaguje impulsywnie, Pekin robi coś znacznie groźniejszego: buduje. Nie jakoś spektakularnie, bez zaangażowania zaprzyjaźnionych redakcji oraz kontrowersyjnych wpisów w mediach społecznościowych – ale konsekwentnie. W efekcie powstaje system, w…

Czytaj więcej

W obliczu zawetowania przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy wdrażającej niemiecką pożyczkę SAFE, Donald Tusk odsłanił swoją prawdziwą twarz. Zamiast szukać konsensusu wokół propozycji SAFE 0 procent, premier ogłosił wojnę z głową państwa, próbując „przepchnąć” gigantyczne zadłużenie Polski poprzez uchwałę Rady Ministrów. T To bardzo niebezpieczny precedens, próba rządzenia państwem za pomocą „partyjnych dekretów” z całkowitym pominięciem demokratycznej kontroli. Uchwała rządu, jakiegokolwiek i z jakimkolwiek premierem, nie jest źródłem prawa i nie może regulować spraw tak istotnych jak gigantyczna pożyczka na 45 lat, która oddaje część kluczowych kompetencji państwa na rzecz Unii Europejskiej. Tak daleko, jak w imię realizacji interesów Niemiec…

Czytaj więcej

W świecie wielkiej dyplomacji nie ma miejsca na próżnię, a każda rezygnacja z własnej podmiotowości jest natychmiast wypełniana przez interesy silniejszych graczy. Robert Bagiński, redaktor naczelny portalu „Inna Polityka”, w rozmowie na antenie Radia Wnet poddał druzgocącej krytyce ostatnie wystąpienie szefa MSZ, Radosława Sikorskiego, kreśląc przy tym mapę zagrożeń, przed którymi staje Warszawa – od brukselskiego centralizmu po niebezpieczną nadgorliwość w kwestii ukraińskiej. Polska polityka zagraniczna znalazła się na rozdrożu, a słuchając szefa polskiej dyplomacji, można odnieść wrażenie, że to rozdroże zostało już dawno za nami, a kurs na bezwarunkową integrację z unijnym rdzeniem został obrany bez oglądania się na…

Czytaj więcej

W tekście opublikowanym w portalu Brussels Signal dr Marcin Romanowski stawia tezę jednoznaczną: projekt tzw. formatu E6 nie jest technicznym usprawnieniem Unii Europejskiej, lecz elementem szerszej strategii geopolitycznej, której celem jest przesunięcie środka ciężkości Europy – z osi transatlantyckiej na oś Berlin–Paryż. E6, czyli nieformalny format sześciu największych gospodarek UE (Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Holandia i Polska), i według jego zwolenników, ma przyspieszać decyzje gospodarcze w sytuacji impasu na poziomie UE-27. Romanowski interpretuje to jednak inaczej, jako próbę „pozatraktatowej zmiany strukturalnej”, która w praktyce przenosi realne decyzje do wąskiego kręgu państw zdominowanych przez Niemcy i Francję. Z perspektywy polskiej, projekt…

Czytaj więcej

To jedno z tych wyróżnień, które nie pojawiają się przypadkiem. Mecenas Michał Bukowski z Kielc dołączył do ogólnopolskiego grona uznanych adwokatów, zdobywając tytuł „Prawnik Miesiąca – Prawnik Roku” Województwa Świętokrzyskiego w plebiscycie portalu SkutecznyAdwokat.pl. To jeden z najstarszych i najbardziej prestiżowych plebiscytów prawniczych w Polsce, w którym głos decydujący mają klienci, a nie kapituły ani środowiskowe układy. Plebiscyt „Prawnik Miesiąca – Prawnik Roku” od lat przyciąga uwagę środowiska prawniczego w całym kraju. Biorą w nim udział adwokaci i radcowie prawni z różnych regionów Polski, a wyróżnienia trafiają do prawników, którzy w praktyce – a nie w deklaracjach – budują zaufanie…

Czytaj więcej

Pracownicy muszą przełknąć kolejne gorzkie pigułki, które serwuje im rząd Donalda Tuska. Jego decyzja o wycofaniu reformy Państwowej Inspekcji Pracy nie jest tylko kapitulacją wobec lobby pracodawców, ale momentem w którym opowieść o „państwie wrażliwym społecznie” zderzyła się z rzeczywistością liberalnej władzy. Śmieciówki, przez lata symbol patologii rynku pracy, są kolejną złamaną obietnicą tego rządu. I pierwszym poważnym pęknięciem w koalicji, która miała „przywracać sprawiedliwość”. Projekt wzmocnienia Państwowej Inspekcji Pracy był sztandarową propozycją lewicy dla jej wyborców. Przygotowane przepisy miały zmienić układ sił między pracownikiem a pracodawcą. Dawał inspektorom PIP prawo do administracyjnego przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę…

Czytaj więcej

Noworoczne orędzie Donalda Tuska było pokazem politycznej fantazji, a nie rzetelnego bilansu. Premier opowiadał o Polsce, która „rozwija skrzydła”, o gospodarce „ruszającej z kopyta” i o końcu drożyzny. Problem polega na tym, że to wszystko brzmi jak opis kraju, w którym Polacy po prostu nie mieszkają. To nie było wystąpienie szefa rządu, który rozlicza się z faktów. To było przemówienie lidera politycznego, który próbuje przykryć chaos, stagnację i rosnące napięcia grubą warstwą marketingowych sloganów. „Skończyła się wiarygodność rządu, a nie drożyzna Twierdzenie, że „skończyła się drożyzna”, to albo skrajna niekompetencja, albo świadome wprowadzanie opinii publicznej w błąd. Ceny nie spadły,…

Czytaj więcej

Ta wojna coraz mniej przypomina walkę o sprawiedliwość, a coraz bardziej skomplikowaną operację finansowo-polityczną, w której rachunek końcowy trafia na biurka europejskich podatników. Gdy Bruksela ogłasza kolejne miliardy dla Kijowa, a Donald Tusk zapewnia o „reparacjach od Rosji”, Bronisław Komorowski mówi coś zupełnie innego. I mówi to bez złudzeń. 19 grudnia Rada Europejska zdecydowała politycznie o przekazaniu Ukrainie 90 miliardów euro na lata 2026-2027. Środki mają formę pożyczki zaciąganej we wspólnym długu Unii Europejskiej. Z przedsięwzięcia wycofały się Węgry, Czechy i Słowacja. Premier Donald Tusk, realizując agendę niemiecką, oczywiście na wszystko się zgodził. Dla Polski oznacza to istotny koszt. Publicysta…

Czytaj więcej