Close Menu
    Ostatnie wiadomości

    Kościół nie obroni się PR-em. Albo prawda i nawrócenie, albo „pilnowanie struktur”

    2026-01-14 09:50

    Michał Bukowski w ogólnopolskim gronie najlepszych prawników

    2026-01-14 08:56

    Ryszard Czarnecki: TRUMP JAK REAGAN?

    2026-01-09 11:53
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Dzieje się!
    • Kościół nie obroni się PR-em. Albo prawda i nawrócenie, albo „pilnowanie struktur”
    • Michał Bukowski w ogólnopolskim gronie najlepszych prawników
    • Ryszard Czarnecki: TRUMP JAK REAGAN?
    • Bagiński: O pokoju mówią najgłośniej ci, którym jest najbardziej nie na rękę
    • Reforma, której rząd się przestraszył. Kulisy wycofania zmian w PIP
    • Siła znów wróciła do polityki. Polska musi wybrać Amerykę!
    • Bajki o „przyspieszeniu”. Co naprawdę kryje się za orędziem Tuska
    • Bagiński: ten jeden wybór zmienił cały rok
    Facebook X (Twitter)
    Inna PolitykaInna Polityka
    • Strona główna
    • Wiadomości
    • Ciekawostki i historia
    • Kultura
    • Opinie
    • Kontakt
    Inna PolitykaInna Polityka
    Strona główna»Opinie»Reforma, której rząd się przestraszył. Kulisy wycofania zmian w PIP
    Opinie

    Reforma, której rząd się przestraszył. Kulisy wycofania zmian w PIP

    Tomasz MarzecTomasz Marzec2026-01-07 12:25Zaktualizowano:2026-01-09 11:574 minuty czytania
    Facebook Twitter LinkedIn Telegram Pinterest Tumblr Reddit Email
    Donald Tusk wycofał się z reformy Państwowej Inspekcji Pracy, która miała ograniczyć nadużywanie umów śmieciowych. Decyzja wywołała otwarty sprzeciw Lewicy i ujawniła głęboki spór w koalicji rządzącej o kierunek polityki społecznej państwa.
    Donald Tusk wycofał się z reformy Państwowej Inspekcji Pracy, która miała ograniczyć nadużywanie umów śmieciowych. Decyzja wywołała otwarty sprzeciw Lewicy i ujawniła głęboki spór w koalicji rządzącej o kierunek polityki społecznej państwa.
    Udostępnij
    Facebook Twitter LinkedIn Pinterest Email

    Pracownicy muszą przełknąć kolejne gorzkie pigułki, które serwuje im rząd Donalda Tuska. Jego decyzja o wycofaniu reformy Państwowej Inspekcji Pracy nie jest tylko kapitulacją wobec lobby pracodawców, ale momentem w którym opowieść o „państwie wrażliwym społecznie” zderzyła się z rzeczywistością liberalnej władzy. Śmieciówki, przez lata symbol patologii rynku pracy, są kolejną złamaną obietnicą tego rządu. I pierwszym poważnym pęknięciem w koalicji, która miała „przywracać sprawiedliwość”.

    Projekt wzmocnienia Państwowej Inspekcji Pracy był sztandarową propozycją lewicy dla jej wyborców. Przygotowane przepisy miały zmienić układ sił między pracownikiem a pracodawcą. Dawał inspektorom PIP prawo do administracyjnego przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę tam, gdzie faktycznie istnieje stosunek pracy. Decyzja wchodziłaby w życie natychmiast, z prawem odwołania po stronie firmy.

    To nie była rewolucja ideologiczna, lecz korekta oczywistej niesprawiedliwości: dziś ciężar dowodu spoczywa na pracowniku, który latami musi walczyć w sądzie, by udowodnić, że „zlecenie” było etatem. Reforma miała ten mechanizm odwrócić. I właśnie dlatego została zablokowana.

    Tusk: „przesadna władza urzędników”

    Premier Donald Tusk uzasadnił swoją decyzję troską o przedsiębiorców. Mówił o ryzyku „przesadnej władzy urzędników” oraz o zagrożeniu dla miejsc pracy. W Paryżu, po spotkaniu tzw. „koalicji chętnych”, odniósł się do medialnych doniesień o sporze w rządzie, stwierdzając, że w „wersji skrajnej” przekształcanie umów cywilnoprawnych w umowy o pracę „odbywałoby się bez pytania o zgodę i akceptację zarówno pracodawcy, jak i pracobiorcy”.

    Tyle tylko, że to nieprawda, a sam projekt uzyskał wcześniej akceptację rządowych gremiów. Wycofany został w trybie pilnym i bez uzasadnienia, co szczególnie zirytowało polityków lewicy, ponieważ pracowała nad nim minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Pewnie dlatego była w ostatnim czasie przedmiotem ataków ze strony sprzyjających premierowi mediów, które zarzucały jej nieuzasadnione wydatki na promocję w związku z wolną Wigilią. Przecieki nie były przypadkowe, ale zadziałały – minister Dziemianowicz-Bąk milczy jak grób.

    Jest też inny aspekt tej sprawy. Wycofanie reformy PIP uderza w sam środek rządowej narracji o kryzysie demograficznym, bo brak stabilności zatrudnienia, brak płatnych urlopów i brak realnych zabezpieczeń w razie choroby czy ciąży, to najsilniejsze czynniki odkładania decyzji o dziecku. Rząd mówi o dzietności, ale akceptuje model pracy, który czyni rodzicielstwo ryzykiem finansowym.

    Czarzasty stawia granicę. Koalicja wchodzi w fazę konfliktu

    Decyzja Tuska wywołała otwartą reakcję Lewicy. Włodzimierz Czarzasty na antenie Radio Zet nie pozostawił wątpliwości, że nie zamierza odpuścić, a sprzeciw premiera nie robi na nim wrażenia. Trudno się dziwić takiej postawie, ponieważ po dwóch latach współuczestniczenia w koalicji z KO, lewica nie ma żadnych sukcesów z którymi mogłaby pójść do wyborów w 2027. Sprawa umów śmieciowych mogła być tematem, który dałby jej sporo dodatkowych punktów wśród ludzi młodych i w średnim wieku.

    Lewica w Polsce na pewno nie zgodzi się na dalszy kształt funkcjonowania umów śmieciowych i będziemy dążyli, by zlikwidować umowy śmieciowe

    – powiedział marszałek Czarzasty.

    Podkreślił też, że zwiększenie uprawnień PIP ma „duże poparcie w społeczeństwie” i wyliczał konkretne prawa odbierane pracownikom: urlop, zwolnienie lekarskie, urlopy macierzyńskie, ochronę przed zwolnieniem z dnia na dzień.

    To moment istotny politycznie. Po raz pierwszy Lewica publicznie zakwestionowała kierunek wyznaczany przez premiera, a nie tylko szczegóły legislacyjne. Śmieciówki stały się osią sporu o to, czy koalicja ma charakter społeczny, czy wyłącznie liberalno-technokratyczny. Wątpliwe jednak, czy postawa Czarzastego zrobi jakiekolwiek wrażenie na Tusku. Jest przekonany, że konflikt szybko uda się zneutralizować, bo Lewica nie cieszy się w sondażach szczególnie dobrym poparciem, a reforma PIP umrze śmiercią administracyjną – zostanie odesłana do resortu, bez terminu i jakiejkolwiek decyzji do końca kadencji.

    Kto wygrał tę rundę

    Zwycięzcy całego konfliktu są oczywiści i z pewnością odpłacą się za to KO. Są to duże firmy i organizacje pracodawców, które od początku ostrzegały przed wzmocnieniem PIP. Przegrani są pracownicy na umowach cywilnoprawnych, młodzi ludzie odkładający decyzje życiowe, związki zawodowe, ale też – zresztą i tak nikt w nią już nie wierzył – cała narracja o „społecznej zmianie”.

    Donald Tusk po raz kolejny pokazał, że w sytuacji konfliktu interesów zawsze wybiera stabilność systemu, a nie korektę jego patologii. To wybór polityczny, nie techniczny. I wybór, który będzie wracał w tej kadencji – bo spór o śmieciówki nie zniknie.

    Tomasz Marzec

    Czarzasty Donald Tusk Lewica PIP polityka Robert Bagiński strona główna Umowy śmieciowe
    Udostępnij. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Podobne artykuły

    Kościół nie obroni się PR-em. Albo prawda i nawrócenie, albo „pilnowanie struktur”

    2026-01-14 09:50

    Michał Bukowski w ogólnopolskim gronie najlepszych prawników

    2026-01-14 08:56

    Ryszard Czarnecki: TRUMP JAK REAGAN?

    2026-01-09 11:53

    Bagiński: O pokoju mówią najgłośniej ci, którym jest najbardziej nie na rękę

    2026-01-09 08:05

    Siła znów wróciła do polityki. Polska musi wybrać Amerykę!

    2026-01-05 18:45

    Bajki o „przyspieszeniu”. Co naprawdę kryje się za orędziem Tuska

    2026-01-02 10:30

    Komentarze wyłączone.

    Nie przegap
    Opinie

    Kościół nie obroni się PR-em. Albo prawda i nawrócenie, albo „pilnowanie struktur”

    Kościół w Polsce wchodzi w czas, w którym nie wystarczy już tradycja, „bo tak było…

    Michał Bukowski w ogólnopolskim gronie najlepszych prawników

    2026-01-14 08:56

    Ryszard Czarnecki: TRUMP JAK REAGAN?

    2026-01-09 11:53

    Bagiński: O pokoju mówią najgłośniej ci, którym jest najbardziej nie na rękę

    2026-01-09 08:05
    Społeczności
    • Facebook
    • Twitter
    Ostatnie wiadomości

    Kościół nie obroni się PR-em. Albo prawda i nawrócenie, albo „pilnowanie struktur”

    2026-01-14 09:50

    Michał Bukowski w ogólnopolskim gronie najlepszych prawników

    2026-01-14 08:56

    Ryszard Czarnecki: TRUMP JAK REAGAN?

    2026-01-09 11:53

    Bagiński: O pokoju mówią najgłośniej ci, którym jest najbardziej nie na rękę

    2026-01-09 08:05
    Facebook X (Twitter)
    • Strona główna
    • Wiadomości
    • Polityka prywatności
    © 2026 https://innapolityka.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.