Close Menu
    Ostatnie wiadomości

    Oddział intensywnego kolesiostwa. Kto rządzi publicznymi lecznicami w Lubuskiem?

    2026-06-24 19:51

    Prezydent obronił honor, którego rząd nie umiał bronić

    2026-06-22 07:59

    Ryszard Czarnecki: Problem z liberałami-kosmopolitami

    2026-06-21 14:01
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Dzieje się!
    • Oddział intensywnego kolesiostwa. Kto rządzi publicznymi lecznicami w Lubuskiem?
    • Prezydent obronił honor, którego rząd nie umiał bronić
    • Ryszard Czarnecki: Problem z liberałami-kosmopolitami
    • Salonik dla wybranych, kolejki dla reszty. Afera, która uderza w rząd
    • Ryszard Czarnecki: Ameryko! Od obietnic do czynów…
    • Bitwa o Polskę
    • Ryszard Czarnecki: „Euroestabliszment” nagradza sam siebie
    • Wielki powrót człowieka z czarną teczką! Tymiński dla „Innej Polityki”: Polska leży na łopatkach!
    Facebook X (Twitter)
    Inna PolitykaInna Polityka
    • Strona główna
    • Wiadomości
    • Ciekawostki i historia
    • Kultura
    • Opinie
    • Kontakt
    Inna PolitykaInna Polityka
    Strona główna»Opinie»Rozterki PSL. Czy Kosiniak-Kamysz poświęci Donalda Tuska?
    Opinie

    Rozterki PSL. Czy Kosiniak-Kamysz poświęci Donalda Tuska?

    Robert BagińskiRobert Bagiński2025-06-04 11:424 minuty czytania
    Facebook Twitter LinkedIn Telegram Pinterest Tumblr Reddit Email
    Udostępnij
    Facebook Twitter LinkedIn Pinterest Email

    Czy w najstarszej partii politycznej w Polsce, która w wyborach poparła polityka jawnie zwalczającego wartości, do których sama się odwoływała, nadejdzie czas na refleksję? Działaczom na prowincji cierpnie skóra na myśl, że jej liderzy nie wysiądą z przeciekającej łodzi, którą steruje opętany nienawiścią kapitan.

    W PSL wrze i toczy się bój. Czy partia pójdzie na układ z Donaldem Tuskiem i po ponad stu latach istnienia zniknie z politycznego krajobrazu, czy spróbuje zachować tożsamość i resztki poparcia na wsi, decydując się na odsunięcie od władzy obecnego premiera? Niekoniecznie w koalicji z PiS i Konfederacją, ale za to z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem w roli szefa rządu.

    Na pierwszy rzut oka wydaje się oczywiste, że jeśli partia ma możliwość obsadzenia stanowiska premiera, to z niej skorzysta. Tyle tylko, że PSL miał taką możliwość w 2023 roku, ale wybrał mezalians z Donaldem Tuskiem, topiąc swoje poparcie w tym wszystkim, co ten realizował wraz ze swoimi mocodawcami z Niemiec. Dziś okazja pojawia się po raz kolejny, ale już na innych warunkach. Kosiniak-Kamysz mógłby zostać premierem „rządu technicznego”, albo takiego, który przypominałby „masę upadłościową”. Tym się kończy współrządzenie z człowiekiem, który za główny cel obrał realizację agendy niemieckiej i unijnej, przedkładając ją ponad interes kraju.

    Dziwne, zważywszy na fakt, że to już drugi rząd, w którym Władysław Kosiniak-Kamysz jest traktowany przez Donalda Tuska nie jak przystawka, lecz jak dawca organów. W pierwszym był twarzą podniesienia wieku emerytalnego, w obecnym żyruje bezprawie, prześladowanie opozycji oraz zwykłe nieróbstwo.

    Kosiniak-Kamysz mógłby zostać premierem „rządu technicznego”, albo takiego, który przypominałby „masę upadłościową”

    Największym problemem Kosiniaka-Kamysza okazuje się być sam Kosiniak-Kamysz: jego charakter, brak osobowości oraz przekonanie o misyjnym charakterze udziału w polityce. Działacze z terenu zaczynają tracić cierpliwość wobec swoich liderów i bliżej im do głosu marszałka seniora Marka Sawickiego, który mówi o „nowym premierze”, niż do prezesa Kosiniaka-Kamysza, który majaczy o „rewitalizacji rządu”. Podstawowe pytanie brzmi jednak: czy w partii, która składa się głównie z działaczy na państwowych i samorządowych posadach, głos prawdziwych ludowców jeszcze cokolwiek znaczy? I tu wszystkim bliżej do stwierdzenia, że aktyw albo już nie istnieje, albo się nie liczy.

    Wizja przyszłego Sejmu, w którym nie będzie już PSL, a zaraz potem zniknie on ze sceny politycznej, jest jak najbardziej realna. Doniesienia z kolejnych zjazdów wyborczych PSL w terenie pokazują, do jakiego stopnia partia ta jest zdegenerowana i służebna wobec PO. Regionalni liderzy i ich totumfaccy wiszą na krótkiej smyczy baronów z Platformy. Partia jest zdziesiątkowana, będąc dziś cieniem tego, czym była jeszcze kilka lub kilkanaście lat temu. Wchodząc do koalicji z PO i Lewicą, PSL zapowiadał, że chce zmienić polską politykę po ośmiu latach rządów Zjednoczonej Prawicy, ale to polityka zmieniła tę partię.

    Działacze z terenu zaczynają tracić cierpliwość wobec swoich liderów i bliżej im do głosu marszałka seniora Marka Sawickiego, który mówi o „nowym premierze”

    Żaden „rebranding” już PSL-owi nie grozi. Zresztą, nie ma nawet na to pomysłu. Dyskusje, jeśli jakiekolwiek się jeszcze toczą, mocno przypominają rozmowy chłopów ze sztuki Sławomira Mrożka pt. Indyk. Zwłaszcza ten dialog: „Może by zasiać co… Jiii tam… Może by zaorać co… Eeee…”. Klęska jest więc nieunikniona, a obecny prezes PSL może odegrać dla swojej partii podobną rolę do tej, którą odegrał Mieczysław Rakowski w PZPR. Wyniesienie sztandaru może być mniej spektakularne, a partia nie będzie się miała na czym uwłaszczyć — bo za ten obszar odpowiadają zaufani Donalda Tuska.

    Klęska jest więc nieunikniona, a obecny prezes PSL może odegrać dla swojej partii podobną rolę do tej, którą odegrał Mieczysław Rakowski w PZPR.

    Jest jeszcze inna możliwość. Chociaż Kosiniak-Kamysz nie zamierza oddawać pola komukolwiek innemu w partii, coraz częściej mówi się o przebudzeniu Waldemara Pawlaka. Najbliższy kongres PSL odbędzie się już za kilka tygodni. Jeśli ma nie dostarczyć analogii do zjazdu PZPR z 29 stycznia 1990 roku, to powinien być momentem zwrotnym, w którym chłopi wreszcie coś zasieją.

    Media poinformowały dzisiaj o tajemniczym znalezisku, kontenerach z bronią, których nikt nie pilnował. O sprawie powiadomili mieszkańcy. Dziwnym trafem, to już kolejna taka sytuacja, która uderza wprost w wicepremiera i ministra obrony narodowej, prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. Wszystko w momencie dyskusji o tym, czy ten zdecyduje się na egzekucję Donalda Tuska. Pewnie przypadek…

    Robert Bagiński

    broń Donald Tusk koalicja kontenery z bronią Polskie Stronnictwo Ludowe PSL strona główna Władysław Kosiniak-Kamysz wybory prezydenckie
    Udostępnij. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Podobne artykuły

    Oddział intensywnego kolesiostwa. Kto rządzi publicznymi lecznicami w Lubuskiem?

    2026-06-24 19:51

    Prezydent obronił honor, którego rząd nie umiał bronić

    2026-06-22 07:59

    Ryszard Czarnecki: Problem z liberałami-kosmopolitami

    2026-06-21 14:01

    Salonik dla wybranych, kolejki dla reszty. Afera, która uderza w rząd

    2026-06-18 08:05

    Ryszard Czarnecki: Ameryko! Od obietnic do czynów…

    2026-06-04 23:03

    Bitwa o Polskę

    2026-05-30 09:08

    Komentarze wyłączone.

    Nie przegap
    Opinie

    Oddział intensywnego kolesiostwa. Kto rządzi publicznymi lecznicami w Lubuskiem?

    Warszawa rozpaliła debatę o nieprawidłowościach i politycznych wpływach w szpitalach. Ale problem nie kończy się…

    Prezydent obronił honor, którego rząd nie umiał bronić

    2026-06-22 07:59

    Ryszard Czarnecki: Problem z liberałami-kosmopolitami

    2026-06-21 14:01

    Salonik dla wybranych, kolejki dla reszty. Afera, która uderza w rząd

    2026-06-18 08:05
    Społeczności
    • Facebook
    • Twitter
    Ostatnie wiadomości

    Oddział intensywnego kolesiostwa. Kto rządzi publicznymi lecznicami w Lubuskiem?

    2026-06-24 19:51

    Prezydent obronił honor, którego rząd nie umiał bronić

    2026-06-22 07:59

    Ryszard Czarnecki: Problem z liberałami-kosmopolitami

    2026-06-21 14:01

    Salonik dla wybranych, kolejki dla reszty. Afera, która uderza w rząd

    2026-06-18 08:05
    Facebook X (Twitter)
    • Strona główna
    • Wiadomości
    • Polityka prywatności
    © 2026 https://innapolityka.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.