Close Menu
    Ostatnie wiadomości

    Bagiński: Dlaczego Donaldowi Tuskowi bardziej opłaca się ścigać Ziobrę, niż go dopaść?

    2026-05-12 12:06

    Ryszard Czarnecki: Moskwa, Kijów, czyli dla kogo pracuje czas?

    2026-05-09 10:29

    Przypadek Mentzena. Jak Wielka Brytania stała się laboratorium nowoczesnej cenzury!

    2026-05-09 07:45
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Dzieje się!
    • Bagiński: Dlaczego Donaldowi Tuskowi bardziej opłaca się ścigać Ziobrę, niż go dopaść?
    • Ryszard Czarnecki: Moskwa, Kijów, czyli dla kogo pracuje czas?
    • Przypadek Mentzena. Jak Wielka Brytania stała się laboratorium nowoczesnej cenzury!
    • Czy Prezydent i TK ulegną bezprawnym naciskom z zewnątrz?
    • SAFE, czyli pętla na szyi. Miliardy długów pod dyktando Brukseli i Berlina
    • Ryszard Czarnecki: Dlaczego rząd nie broni interesu polskich firm w kontekście środków z UE?
    • Ryszard Czarnecki: „Gołąbek pokoju” z konieczności
    • Historyk wyklęty przez system. Sławomir Cenckiewicz idzie na wojnę z ekipą Tuska
    Facebook X (Twitter)
    Inna PolitykaInna Polityka
    • Strona główna
    • Wiadomości
    • Ciekawostki i historia
    • Kultura
    • Opinie
    • Kontakt
    Inna PolitykaInna Polityka
    Strona główna»Opinie»Ryszard Czarnecki: W tych wojnach chodzi o ropę
    Opinie

    Ryszard Czarnecki: W tych wojnach chodzi o ropę

    RYSZARD CZARNECKIRYSZARD CZARNECKI2026-01-17 12:273 minuty czytania
    Facebook Twitter LinkedIn Telegram Pinterest Tumblr Reddit Email
    Ryszard Czarnecki na prestiżowym Forum Energii w Rize. Jako jedyny przedstawiciel Polski zabrał głos w debacie o przyszłości geopolitycznej świata.
    Ryszard Czarnecki na prestiżowym Forum Energii w Rize. Jako jedyny przedstawiciel Polski zabrał głos w debacie o przyszłości geopolitycznej świata.
    Udostępnij
    Facebook Twitter LinkedIn Pinterest Email

    „To nie narkotyki, to ropa!” – te słowa Ryszarda Czarneckiego odbiły się szerokim echem podczas Międzynarodowego Forum Energii w tureckim Rize. Jako jedyny Polak zaproszony do debaty z udziałem Zgromadzenia Parlamentarnego Państw Morza Czarnego, były europoseł wprost nazwał rzeczy po imieniu: współczesne konflikty zbrojne to w rzeczywistości brutalna walka o suwerenność energetyczną.

    (…)Na naszych oczach i z naszym udziałem spełnia się chińskie przekleństwo „Obyś żył w ciekawych czasach”. Światowa geopolityka bardzo przyspieszyła. Energetyka i rynek energii stają się tym bardziej instrumentami poszerzania wpływów mocarstw, ale nie tylko mocarstw. Z drugiej strony są też instrumentem zachowania czy poszerzania suwerenności. Casus Wenezueli pokazuje, że walka o panowanie nad źródłami energii, w tym wypadku ropy skłania do podjęcia działań militarnych . I to nawet na innym kontynencie ! Nie oszukujmy się: nie o narkotyki tu chodzi, które z Wenezueli były szmuglowane głównie do Europy, a nie USA.

    Iran – można oczywiście dyskutować o groźbie zbudowania tam bomby atomowej , ale nie można abstrahować od faktu, że Iran to kraj ogromnego wydobycia ropy naftowej i w tym kontekście należy widzieć także dotychczasowe, ale też i ewentualnie przyszłe militarne działania USA.

    Tylko te dwa przykłady pokazują, że walka o źródła energii coraz bardziej zaczyna dominować politykę międzynarodową, nawet jeśli nie jest to deklarowane oficjalnie i wprost.

    Casus Wenezueli pokazuje, że walka o panowanie nad źródłami energii, w tym wypadku ropy skłania do podjęcia działań militarnych . I to nawet na innym kontynencie ! Nie oszukujmy się: nie o narkotyki tu chodzi

    Można myśleć energetyce i źródłach energii przez pryzmat konfliktów, wojen, politycznej i militarnej presji. Można jednak i nawet trzeba myśleć o tej dziedzinie w kategoriach współpracy między narodami i państwami oraz współpracy regionalnej i ponadregionalnej. Jestem przekonany, że taka właśnie intencja jest udziałem organizatorów dzisiejszej konferencji.

    Region Państw Morza Czarnego jest szczególnie ważny z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego. Trzeba podkreślić, że chodzi o bezpieczeństwo energetyczne w wymiarze ponadregionalnym. To przecież Wasz region stanowi korytarz tranzytowy między Azją, Kaukazem, Bliskim Wschodem a Europą. Ten region jest tworzony przez państwa, które są zarówno producentami , jak i konsumentami ,ale też krajami tranzytowymi dla energii. Są to państwa członkowskie Unii Europejskiej, państwa kandydujące do UE i takie, które nie deklarują chęci wstąpienia. Są członkowie NATO i kraje, które w NATO nie są.

    Iran to kraj ogromnego wydobycia ropy naftowej i w tym kontekście należy widzieć także dotychczasowe, ale też i ewentualnie przyszłe militarne działania USA.

    Trzeba powiedzieć wprost o głównych zagrożeniach dla bezpieczeństwa energetycznego regionu. Są cztery: 1. Uzależnienie od jednego państwa- jednego dostawcy. 2. Konflikty zbrojne i polityczna niestabilność. 3. Ryzyko dla infrastruktury krytycznej. Przecież terminale LNG, gazociągi, porty i platformy wiertnicze mogą być potencjalnym celem działań wojennych , cyberataków czy sabotażu. 4. Presja geopolityczna czyli energia jako narzędzie nacisku politycznego.

    Jak można wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne Waszego regionu? Widzę pięć takich działań. 1.Zwiększanie roli terminali LNG (np. Turcja i Bułgaria). 2. Inwestycje w energię odnawialną i złoża offshore ( na przykład Rumunia). 3.Rozwój interkonektorów czyli połączeń międzysystemowych. 4. Dywersyfikacja źródeł energii. 5.Współpraca z Unią Europejską.

    Życzę, aby ta ważna i prestiżowa konferencja była kolejnym krokiem do budowania trwałych fundamentów współpracy regionalnej i ponadregionalnej. Życzę też abyśmy spotkali się znów za rok w Rize w Turcji ,ale w czasach już bardziej spokojnych, nawet bardziej nudnych i na pewno bardziej przewidywalnych. Mam takie marzenie ,ale wiem, że nie będzie ono łatwe do spełnienia. Tym bardziej jednak życzę tego Państwu i sobie.

    Ryszard Czarnecki

    Ryszard Czarnecki – były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, publicysta, komentator spraw międzynarodowych. Jeden z najbardziej doświadczonych polskich europosłów, związany z prawicą i aktywny obserwator sceny geopolitycznej.

    Felieton Iran polityka Ropa Ryszard Czarnecki strona główna Turcja usa Wenezuela
    Udostępnij. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Podobne artykuły

    Bagiński: Dlaczego Donaldowi Tuskowi bardziej opłaca się ścigać Ziobrę, niż go dopaść?

    2026-05-12 12:06

    Ryszard Czarnecki: Moskwa, Kijów, czyli dla kogo pracuje czas?

    2026-05-09 10:29

    Przypadek Mentzena. Jak Wielka Brytania stała się laboratorium nowoczesnej cenzury!

    2026-05-09 07:45

    Czy Prezydent i TK ulegną bezprawnym naciskom z zewnątrz?

    2026-05-06 17:16

    SAFE, czyli pętla na szyi. Miliardy długów pod dyktando Brukseli i Berlina

    2026-05-06 07:51

    Ryszard Czarnecki: Dlaczego rząd nie broni interesu polskich firm w kontekście środków z UE?

    2026-05-02 08:04

    Komentarze wyłączone.

    Nie przegap
    Opinie

    Bagiński: Dlaczego Donaldowi Tuskowi bardziej opłaca się ścigać Ziobrę, niż go dopaść?

    To miał być wielki triumf „uśmiechniętej Polski”, a skończyło się na spektakularnej ucieczce do przodu,…

    Ryszard Czarnecki: Moskwa, Kijów, czyli dla kogo pracuje czas?

    2026-05-09 10:29

    Przypadek Mentzena. Jak Wielka Brytania stała się laboratorium nowoczesnej cenzury!

    2026-05-09 07:45

    Czy Prezydent i TK ulegną bezprawnym naciskom z zewnątrz?

    2026-05-06 17:16
    Społeczności
    • Facebook
    • Twitter
    Ostatnie wiadomości

    Bagiński: Dlaczego Donaldowi Tuskowi bardziej opłaca się ścigać Ziobrę, niż go dopaść?

    2026-05-12 12:06

    Ryszard Czarnecki: Moskwa, Kijów, czyli dla kogo pracuje czas?

    2026-05-09 10:29

    Przypadek Mentzena. Jak Wielka Brytania stała się laboratorium nowoczesnej cenzury!

    2026-05-09 07:45

    Czy Prezydent i TK ulegną bezprawnym naciskom z zewnątrz?

    2026-05-06 17:16
    Facebook X (Twitter)
    • Strona główna
    • Wiadomości
    • Polityka prywatności
    © 2026 https://innapolityka.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.