Close Menu
    Ostatnie wiadomości

    Ryszard Czarnecki: Jak najliczniejsze państwo świata z najsilniejszym krajem UE zawierają sojusz wbrew USA…

    2026-02-01 19:34

    Niemiecki PR kontra polskie czołgi. Ukraińska wdzięczność omija Warszawę szerokim łukiem

    2026-01-30 11:22

    Ryszard Czarnecki: Czerwone kartki dla umowy UE-Mercosur: na ulicy i w PE…

    2026-01-24 08:11
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Dzieje się!
    • Ryszard Czarnecki: Jak najliczniejsze państwo świata z najsilniejszym krajem UE zawierają sojusz wbrew USA…
    • Niemiecki PR kontra polskie czołgi. Ukraińska wdzięczność omija Warszawę szerokim łukiem
    • Ryszard Czarnecki: Czerwone kartki dla umowy UE-Mercosur: na ulicy i w PE…
    • Bagiński: Niech Braun będzie straszny. Tak się robi histerię!
    • Gdy podpis traci wagę. Majchrowski o podpisach Andrzeja Dudy
    • Ryszard Czarnecki: W tych wojnach chodzi o ropę
    • Kościół nie obroni się PR-em. Albo prawda i nawrócenie, albo „pilnowanie struktur”
    • Michał Bukowski w ogólnopolskim gronie najlepszych prawników
    Facebook X (Twitter)
    Inna PolitykaInna Polityka
    • Strona główna
    • Wiadomości
    • Ciekawostki i historia
    • Kultura
    • Opinie
    • Kontakt
    Inna PolitykaInna Polityka
    Strona główna»Opinie»Reforma, której rząd się przestraszył. Kulisy wycofania zmian w PIP
    Opinie

    Reforma, której rząd się przestraszył. Kulisy wycofania zmian w PIP

    Tomasz MarzecTomasz Marzec2026-01-07 12:25Zaktualizowano:2026-01-09 11:574 minuty czytania
    Facebook Twitter LinkedIn Telegram Pinterest Tumblr Reddit Email
    Donald Tusk wycofał się z reformy Państwowej Inspekcji Pracy, która miała ograniczyć nadużywanie umów śmieciowych. Decyzja wywołała otwarty sprzeciw Lewicy i ujawniła głęboki spór w koalicji rządzącej o kierunek polityki społecznej państwa.
    Donald Tusk wycofał się z reformy Państwowej Inspekcji Pracy, która miała ograniczyć nadużywanie umów śmieciowych. Decyzja wywołała otwarty sprzeciw Lewicy i ujawniła głęboki spór w koalicji rządzącej o kierunek polityki społecznej państwa.
    Udostępnij
    Facebook Twitter LinkedIn Pinterest Email

    Pracownicy muszą przełknąć kolejne gorzkie pigułki, które serwuje im rząd Donalda Tuska. Jego decyzja o wycofaniu reformy Państwowej Inspekcji Pracy nie jest tylko kapitulacją wobec lobby pracodawców, ale momentem w którym opowieść o „państwie wrażliwym społecznie” zderzyła się z rzeczywistością liberalnej władzy. Śmieciówki, przez lata symbol patologii rynku pracy, są kolejną złamaną obietnicą tego rządu. I pierwszym poważnym pęknięciem w koalicji, która miała „przywracać sprawiedliwość”.

    Projekt wzmocnienia Państwowej Inspekcji Pracy był sztandarową propozycją lewicy dla jej wyborców. Przygotowane przepisy miały zmienić układ sił między pracownikiem a pracodawcą. Dawał inspektorom PIP prawo do administracyjnego przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę tam, gdzie faktycznie istnieje stosunek pracy. Decyzja wchodziłaby w życie natychmiast, z prawem odwołania po stronie firmy.

    To nie była rewolucja ideologiczna, lecz korekta oczywistej niesprawiedliwości: dziś ciężar dowodu spoczywa na pracowniku, który latami musi walczyć w sądzie, by udowodnić, że „zlecenie” było etatem. Reforma miała ten mechanizm odwrócić. I właśnie dlatego została zablokowana.

    Tusk: „przesadna władza urzędników”

    Premier Donald Tusk uzasadnił swoją decyzję troską o przedsiębiorców. Mówił o ryzyku „przesadnej władzy urzędników” oraz o zagrożeniu dla miejsc pracy. W Paryżu, po spotkaniu tzw. „koalicji chętnych”, odniósł się do medialnych doniesień o sporze w rządzie, stwierdzając, że w „wersji skrajnej” przekształcanie umów cywilnoprawnych w umowy o pracę „odbywałoby się bez pytania o zgodę i akceptację zarówno pracodawcy, jak i pracobiorcy”.

    Tyle tylko, że to nieprawda, a sam projekt uzyskał wcześniej akceptację rządowych gremiów. Wycofany został w trybie pilnym i bez uzasadnienia, co szczególnie zirytowało polityków lewicy, ponieważ pracowała nad nim minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Pewnie dlatego była w ostatnim czasie przedmiotem ataków ze strony sprzyjających premierowi mediów, które zarzucały jej nieuzasadnione wydatki na promocję w związku z wolną Wigilią. Przecieki nie były przypadkowe, ale zadziałały – minister Dziemianowicz-Bąk milczy jak grób.

    Jest też inny aspekt tej sprawy. Wycofanie reformy PIP uderza w sam środek rządowej narracji o kryzysie demograficznym, bo brak stabilności zatrudnienia, brak płatnych urlopów i brak realnych zabezpieczeń w razie choroby czy ciąży, to najsilniejsze czynniki odkładania decyzji o dziecku. Rząd mówi o dzietności, ale akceptuje model pracy, który czyni rodzicielstwo ryzykiem finansowym.

    Czarzasty stawia granicę. Koalicja wchodzi w fazę konfliktu

    Decyzja Tuska wywołała otwartą reakcję Lewicy. Włodzimierz Czarzasty na antenie Radio Zet nie pozostawił wątpliwości, że nie zamierza odpuścić, a sprzeciw premiera nie robi na nim wrażenia. Trudno się dziwić takiej postawie, ponieważ po dwóch latach współuczestniczenia w koalicji z KO, lewica nie ma żadnych sukcesów z którymi mogłaby pójść do wyborów w 2027. Sprawa umów śmieciowych mogła być tematem, który dałby jej sporo dodatkowych punktów wśród ludzi młodych i w średnim wieku.

    Lewica w Polsce na pewno nie zgodzi się na dalszy kształt funkcjonowania umów śmieciowych i będziemy dążyli, by zlikwidować umowy śmieciowe

    – powiedział marszałek Czarzasty.

    Podkreślił też, że zwiększenie uprawnień PIP ma „duże poparcie w społeczeństwie” i wyliczał konkretne prawa odbierane pracownikom: urlop, zwolnienie lekarskie, urlopy macierzyńskie, ochronę przed zwolnieniem z dnia na dzień.

    To moment istotny politycznie. Po raz pierwszy Lewica publicznie zakwestionowała kierunek wyznaczany przez premiera, a nie tylko szczegóły legislacyjne. Śmieciówki stały się osią sporu o to, czy koalicja ma charakter społeczny, czy wyłącznie liberalno-technokratyczny. Wątpliwe jednak, czy postawa Czarzastego zrobi jakiekolwiek wrażenie na Tusku. Jest przekonany, że konflikt szybko uda się zneutralizować, bo Lewica nie cieszy się w sondażach szczególnie dobrym poparciem, a reforma PIP umrze śmiercią administracyjną – zostanie odesłana do resortu, bez terminu i jakiejkolwiek decyzji do końca kadencji.

    Kto wygrał tę rundę

    Zwycięzcy całego konfliktu są oczywiści i z pewnością odpłacą się za to KO. Są to duże firmy i organizacje pracodawców, które od początku ostrzegały przed wzmocnieniem PIP. Przegrani są pracownicy na umowach cywilnoprawnych, młodzi ludzie odkładający decyzje życiowe, związki zawodowe, ale też – zresztą i tak nikt w nią już nie wierzył – cała narracja o „społecznej zmianie”.

    Donald Tusk po raz kolejny pokazał, że w sytuacji konfliktu interesów zawsze wybiera stabilność systemu, a nie korektę jego patologii. To wybór polityczny, nie techniczny. I wybór, który będzie wracał w tej kadencji – bo spór o śmieciówki nie zniknie.

    Tomasz Marzec

    Czarzasty Donald Tusk Lewica PIP polityka Robert Bagiński strona główna Umowy śmieciowe
    Udostępnij. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Podobne artykuły

    Ryszard Czarnecki: Jak najliczniejsze państwo świata z najsilniejszym krajem UE zawierają sojusz wbrew USA…

    2026-02-01 19:34

    Niemiecki PR kontra polskie czołgi. Ukraińska wdzięczność omija Warszawę szerokim łukiem

    2026-01-30 11:22

    Ryszard Czarnecki: Czerwone kartki dla umowy UE-Mercosur: na ulicy i w PE…

    2026-01-24 08:11

    Bagiński: Niech Braun będzie straszny. Tak się robi histerię!

    2026-01-23 18:58

    Gdy podpis traci wagę. Majchrowski o podpisach Andrzeja Dudy

    2026-01-18 13:00

    Ryszard Czarnecki: W tych wojnach chodzi o ropę

    2026-01-17 12:27

    Komentarze wyłączone.

    Nie przegap
    Opinie

    Ryszard Czarnecki: Jak najliczniejsze państwo świata z najsilniejszym krajem UE zawierają sojusz wbrew USA…

    50 miliardów dolarów wymiany handlowej i technologia, która ma rzucić wyzwanie USA. Berlin nie czeka…

    Niemiecki PR kontra polskie czołgi. Ukraińska wdzięczność omija Warszawę szerokim łukiem

    2026-01-30 11:22

    Ryszard Czarnecki: Czerwone kartki dla umowy UE-Mercosur: na ulicy i w PE…

    2026-01-24 08:11

    Bagiński: Niech Braun będzie straszny. Tak się robi histerię!

    2026-01-23 18:58
    Społeczności
    • Facebook
    • Twitter
    Ostatnie wiadomości

    Ryszard Czarnecki: Jak najliczniejsze państwo świata z najsilniejszym krajem UE zawierają sojusz wbrew USA…

    2026-02-01 19:34

    Niemiecki PR kontra polskie czołgi. Ukraińska wdzięczność omija Warszawę szerokim łukiem

    2026-01-30 11:22

    Ryszard Czarnecki: Czerwone kartki dla umowy UE-Mercosur: na ulicy i w PE…

    2026-01-24 08:11

    Bagiński: Niech Braun będzie straszny. Tak się robi histerię!

    2026-01-23 18:58
    Facebook X (Twitter)
    • Strona główna
    • Wiadomości
    • Polityka prywatności
    © 2026 https://innapolityka.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.