Close Menu
    Ostatnie wiadomości

    Miała być Europa bez Boga. Francuska młodzież psuje scenariusz sekularyzacji

    2026-09-29 18:47

    Netflix przepisał Prusa, Polacy powiedzieli „sprawdzam”. Ciekawe dane o „Lalce”

    2026-09-28 17:07

    Ryszard Czarnecki: Czy Europa za rok skręci w prawo?

    2026-08-18 09:25
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Dzieje się!
    • Miała być Europa bez Boga. Francuska młodzież psuje scenariusz sekularyzacji
    • Netflix przepisał Prusa, Polacy powiedzieli „sprawdzam”. Ciekawe dane o „Lalce”
    • Ryszard Czarnecki: Czy Europa za rok skręci w prawo?
    • Najtrudniej dostrzec analogię z własną historią
    • Marcin Kędryna: O wyborców, nie o koalicję
    • Ryszard Czarnecki: Teutońska pogarda i knebel dla Polaka
    • POLITYCZNY OKTAGON MADE IN USA
    • Od „pogrzebu Odry” do pogrzebu wiarygodności
    Facebook X (Twitter)
    Inna PolitykaInna Polityka
    • Strona główna
    • Wiadomości
    • Ciekawostki i historia
    • Kultura
    • Opinie
    • Kontakt
    Inna PolitykaInna Polityka
    Strona główna»Kultura»Netflix przepisał Prusa, Polacy powiedzieli „sprawdzam”. Ciekawe dane o „Lalce”
    Kultura

    Netflix przepisał Prusa, Polacy powiedzieli „sprawdzam”. Ciekawe dane o „Lalce”

    Marta GraseggerMarta Grasegger2026-09-28 17:07Zaktualizowano:2026-09-30 21:458 minut czytania
    Facebook Twitter LinkedIn Telegram Pinterest Tumblr Reddit Email
    Nowa „Lalka” wywołała spór o granice artystycznej reinterpretacji klasyki i o to, ile z Bolesława Prusa pozostało w uwspółcześnionej wersji jego powieści.
    Nowa „Lalka” wywołała spór o granice artystycznej reinterpretacji klasyki i o to, ile z Bolesława Prusa pozostało w uwspółcześnionej wersji jego powieści.
    Udostępnij
    Facebook Twitter LinkedIn Pinterest Email

    Miała być nowoczesna reinterpretacja klasyki, a wyszedł jeden z najciekawszych sporów o polską kulturę ostatnich lat. Większość internetowych opinii na temat serialowej „Lalki” Netfliksa jest krytycznych. Polacy odrzucili produkcję Pawła Maślony, ponieważ nie chcą, aby ktoś im wmawiał, że Bolesław Prus napisał coś, czego nie napisał.

    Dane fundacji Res Futura są bardzo interesujące. Wśród internautów, którzy wystawiali produkcji jednoznaczną ocenę, 66 proc. wypowiadało się krytycznie, a 34 proc. przychylnie. Cała dyskusja osiągnęła w badanym tygodniu zasięg 26,3 mln.

    Można oczywiście dyskutować nad metodologią monitoringu internetu. Nie jest to sondaż opinii publicznej i nie wolno z tych liczb wyprowadzać wniosku, że 66 proc. wszystkich widzów nie lubi serialu. Sam raport tego nie robi. Tyle że podobny kierunek pojawia się również gdzie indziej. Wirtualna Polska przeanalizowała blisko 900 komentarzy swoich czytelników i otrzymała jeszcze ostrzejszy wynik: około 73 proc. komentujących oceniało produkcję negatywnie.

    Jeszcze ciekawsze jest jednak dlaczego ludzie krytykowali serial. Bo tutaj sypie się wygodna opowieść, według której przeciw „Lalce” wystąpił przede wszystkim konserwatywny internet, oburzony seksem, wulgaryzmami, emancypacją Łęckiej i wszystkim, co pachnie Netfliksem. Raport mówi coś całkiem innego.

    Nie „prawacka histeria”. Przede wszystkim spór o Prusa

    Najważniejszym tematem była relacja produkcji do powieści Bolesława Prusa. Wierność wobec oryginału i prawo do posługiwania się tytułem stanowiły niemal 35 proc. sklasyfikowanych wypowiedzi. Regularnie wracała przy tym bardzo charakterystyczna ocena: serial może być dobry, ale to nie jest „Lalka”. I to jest zasadnicza różnica.

    Nie trzeba być przeciwnikiem reinterpretacji klasyki. Nie trzeba domagać się, żeby aktor wypowiadał każde zdanie zapisane przez Prusa. Adaptacja nie jest audiobookiem z obrazkami. Istnieje jednak moment, w którym interpretacja przestaje jedynie przesuwać akcenty, a zaczyna przepisywać sens postaci i świata przedstawionego. Netflix sam przedstawia produkcję jako „współczesną reinterpretację polskiej klasyki”. Twórcy świadomie przesunęli punkt ciężkości na Izabelę Łęcką, której nadali większą podmiotowość, oraz dopisali nowe wątki i konflikty. Można tak zrobić. Tylko widzowi równie mocno wolno odpowiedzieć: nie kupuję tego jako „Lalki”.

    Można wszystko. Ale po co wtedy Prus?

    I tu dochodzimy do sedna sporu, które moim zdaniem jest dużo poważniejsze od kilku przekleństw. Klasyka jest atrakcyjna dla współczesnego przemysłu kultury, ponieważ oferuje coś niezwykle cennego: gotowy kapitał symboliczny. Prus już wykonał najtrudniejszą robotę. Stworzył Wokulskiego. Stworzył Łęcką. Stworzył Rzeckiego. Zbudował Warszawę, konflikt klas, dramat niespełnionego awansu, spór romantyzmu z pozytywizmem i całą panoramę społeczeństwa po klęsce powstania styczniowego.

    Nazwiska są znane, a tytuł zna niemal każdy Polak. „Lalka” jest marką, której nie trzeba budować od zera. Można więc wziąć tę markę, zachować kostium, nazwiska i dekoracje, a następnie przepisać psychologię bohaterów tak, żeby opowiedzieć historię odpowiadającą wrażliwości twórców XXI wieku.

    Tylko wtedy pojawia się uczciwe pytanie: gdzie kończy się interpretacja Prusa, a zaczyna wykorzystywanie Prusa jako nośnika dla własnej opowieści? I dokładnie to pytanie zadali widzowie. W raporcie aż 10,1 proc. rozpoznanych kierunków argumentacji sprowadzało się do hasła „trzeba było zmienić tytuł”, a kolejne 8,7 proc. do znacznie mocniejszego „zabrali nam Prusa”.

    To nie jest spór o długość spódnicy Izabeli Łęckiej, ale spór o prawo do dziedzictwa kulturowego.

    Prawica zobaczyła w tym coś więcej

    Hanna Shen na Niezależna.pl napisała wprost, że netflixowa „Lalka” nie jest ekranizacją, lecz „nieporozumieniem”. Jej zasadniczy zarzut nie dotyczył jednak tylko wulgarności. Według publicystki z dzieła Prusa usunięto to, co opisywała jako „polski los, polską historię, polski spór o to, jak służyć ojczyźnie”, zastępując go współczesną ideologiczną matrycą. Jacek Karnowski określił produkcję jako „nędzną i zwulgaryzowaną”, co odnotował również „Fakt”. Rafał Ziemkiewicz znalazł się natomiast w samym raporcie Res Futura wśród kont generujących ponadprzeciętne zaangażowanie: jego sześć wpisów osiągało przeciętnie 723 reakcje, przy średniej 88 reakcji dla wpisu w całej analizowanej dyskusji. Wklejony tekst

    Tyle że raport pokazuje również coś ważnego dla uczciwości tej dyskusji: polityczna krytyka nie była głównym nurtem sprzeciwu.

    „To jest ideologia” – tylko 4,9 procent

    To chyba najbardziej interesująca liczba w całym opracowaniu. Kierunek opisany przez autorów raportu jako „To jest ideologia” odpowiadał za zaledwie 4,9 proc. wypowiedzi, w których udało się rozpoznać linię argumentacyjną. Był najmniejszym z dziewięciu wyróżnionych kierunków.

    Czyli można przez tydzień czytać nagłówki o wojnie kulturowej, prawicowym oburzeniu i konserwatystach przerażonych nową Łęcką, a następnie zajrzeć do danych i odkryć, że ludzie przede wszystkim spierali się o zupełnie podstawową rzecz: czy to jeszcze jest Prus?

    I paradoksalnie właśnie to czyni całą sprawę bardziej interesującą politycznie. Bo sprzeciw wobec kulturowego przepisywania klasyki nie musi już przychodzić z partyjnej centrali ani od prawicowego publicysty. Ludzie rozpoznają ten mechanizm sami.

    Wulgarność również drażniła

    Kolejny wygodny stereotyp dotyczy scen kontrowersyjnych. Można było odnieść wrażenie, że internet mówi wyłącznie o kokainie, seksie, przemocy i przekleństwach. Tymczasem konkretne sceny uznawane za kontrowersyjne – kokaina, poród na balu i przemoc seksualna – występowały łącznie w zaledwie 1,1 proc. wypowiedzi. Ich znaczenie było większe dlatego, że świetnie nadawały się na memy i skróty krążące po sieci. Wklejony tekst

    Znacznie silniejszy był ogólny zarzut dotyczący języka i obyczaju: „wulgarność zamiast epoki” odpowiadała za 13,7 proc. rozpoznanych kierunków argumentacji. I tutaj również warto oddzielić dwie rzeczy. Nie chodzi o przekonanie, że ludzie w XIX wieku nie przeklinali, nie uprawiali seksu i nie brali narkotyków. Oczywiście, że świat Prusa nie był pensjonatem dla panien prowadzonym przez zakonnice.

    Problem pojawia się wtedy, gdy historycznego bohatera zaczyna się pisać językiem i mentalnością współczesnego scenarzysty, a następnie przedstawiać ten zabieg jako odkrywanie „prawdziwszej” wersji epoki. Czasami człowiek z XIX wieku powinien po prostu pozostać człowiekiem z XIX wieku. W przeciwnym razie kostium historyczny staje się przebraniem współczesności.

    A potem do dyskusji wszedł Donald Tusk

    Jakby spór nie był wystarczająco polityczny, własną recenzję postanowił opublikować premier. Donald Tusk napisał, że kocha powieść Prusa, serial mu się podoba i cieszy go ogólnonarodowa dyskusja wokół „Lalki”. Sam fakt, że premier ogląda seriale, nie jest oczywiście żadnym problemem.

    Zabawne jest natomiast coś innego. Oto produkcja, której obrońcy momentami przedstawiają krytykę jako element prawicowej wojny kulturowej, otrzymuje publiczną pochwałę szefa liberalnego rządu. I w ten sposób „Lalka”, czy twórcy tego chcieli, czy nie, zostaje wciągnięta jeszcze głębiej w istniejący podział polityczny.

    Tymczasem raport Res Futura pokazuje, że zwykły widz wcale nie potrzebował Tuska, Ziemkiewicza ani kogokolwiek innego, żeby wyrobić sobie zdanie. Cztery piąte materiału dotyczącego serialu stanowiły komentarze użytkowników, a publikacje redakcyjne zaledwie 2,6 proc. To naprawdę ważna informacja. Ten spór nie został wyprodukowany wyłącznie przez media.

    „Dzieci napiszą to na maturze”

    Jest jeszcze jeden element, który świetnie pokazuje społeczny charakter całej awantury. Największą siłę przebicia uzyskał nie argument o ideologii, ale żart dotyczący szkoły. Kierunek nazwany przez Res Futura „Dzieci napiszą to na maturze” odpowiadał za 13,2 proc. rozpoznanych wypowiedzi, ale aż za 42 proc. reakcji. Chodziło przede wszystkim o obawę, że uczniowie nieczytający książki potraktują serial jako jej substytut i przypiszą Prusowi wydarzenia wymyślone przez scenarzystów. Wklejony tekst

    To brzmi zabawnie, dopóki nie uświadomimy sobie, że dotykamy rzeczy całkiem poważnej. Dla części młodych ludzi ekranizacja rzeczywiście stanie się pierwszym – a czasem jedynym – kontaktem z „Lalką”. I właśnie dlatego twórca oczywiście ma prawo powiedzieć: robię reinterpretację. Rzecz w tym, że odbiorca ma dokładnie takie samo prawo odpowiedzieć: w takim razie podpisz ją własnym nazwiskiem, a nie nazwiskiem Prusa.

    Nie chodzi o zamykanie klasyki w gablocie

    Obrońcy serialu mają jeden bardzo mocny argument: klasyka żyje właśnie dlatego, że kolejne pokolenia ją interpretują. I tutaj zgoda. Gdyby każde wystawienie Szekspira musiało wyglądać identycznie jak czterysta lat temu, teatr byłby muzeum. Wielkie dzieło wytrzymuje reinterpretacje właśnie dlatego, że jest wielkie. Problem leży gdzie indziej. Reinterpretacja powinna prowadzić dialog z dziełem, a nie używać dzieła jako alibi dla opowiedzenia własnej historii.

    Granica jest oczywiście płynna. I właśnie dlatego można się o nią uczciwie spierać. Ale nie można odpowiedzieć widzowi: „to tylko adaptacja, czego się czepiasz?”, a jednocześnie korzystać z tytułu „Lalka”, nazwiska Bolesława Prusa, Wokulskiego, Łęckiej i całego kapitału kulturowego nagromadzonego przez niemal półtora wieku.

    Nie można jednocześnie mówić: „to Prus”, kiedy sprzedaje się serial, oraz „to przecież tylko nasza wariacja”, kiedy ktoś pyta, gdzie podział się Prus.

    I dlatego raport Res Futura jest dla twórców niewygodny

    Nie dlatego, że udowadnia jakąś prawicową teorię spiskową. Wręcz przeciwnie. Jest niewygodny dlatego, że pokazuje, iż krytyka wyszła daleko poza prawicową bańkę.

    Dwie trzecie jednoznacznych ocen było negatywnych. Największy spór dotyczył wierności wobec powieści i prawa do tytułu. Argument stricte ideologiczny pozostawał marginesem. Konkretne sceny obyczajowe również zajmowały znacznie mniej miejsca, niż wynikałoby z medialnych nagłówków. Wklejony tekst Wklejony tekst

    Może więc Polacy nie są aż tak zacofani, jak czasami chcieliby ich widzieć najbardziej gorliwi wychowawcy narodu. Może po prostu znają własną kulturę i nie lubią, kiedy ktoś próbuje im wmówić, że jej dowolne przepisanie jest automatycznie postępem. Klasykę można interpretować. Można z nią polemizować. Można ją nawet bezczelnie przewracać na drugą stronę. Ale wtedy trzeba zaakceptować również odpowiedź odbiorcy. A odpowiedź sporej części polskiej publiczności brzmi dzisiaj bardzo prosto: róbcie sobie serial, jaki chcecie, tylko zostawcie nam Prusa.

    Marta Grasegger

    Bolesław Prus Izabela Łęcka Lalka Netflix Lalka serial Netflix Polska Paweł Maślona polityka Res Futura Stanisław Wokulski strona główna
    Udostępnij. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Podobne artykuły

    Miała być Europa bez Boga. Francuska młodzież psuje scenariusz sekularyzacji

    2026-09-29 18:47

    Ryszard Czarnecki: Czy Europa za rok skręci w prawo?

    2026-08-18 09:25

    Najtrudniej dostrzec analogię z własną historią

    2026-07-27 21:04

    Marcin Kędryna: O wyborców, nie o koalicję

    2026-07-23 10:52

    Ryszard Czarnecki: Teutońska pogarda i knebel dla Polaka

    2026-07-22 20:17

    POLITYCZNY OKTAGON MADE IN USA

    2026-07-06 10:00

    Komentarze wyłączone.

    Nie przegap
    Opinie

    Miała być Europa bez Boga. Francuska młodzież psuje scenariusz sekularyzacji

    Przez lata Francja była przedstawiana jako dowód na nieuchronność sekularyzacji Europy. Chrześcijaństwo miało tam pozostać…

    Netflix przepisał Prusa, Polacy powiedzieli „sprawdzam”. Ciekawe dane o „Lalce”

    2026-09-28 17:07

    Ryszard Czarnecki: Czy Europa za rok skręci w prawo?

    2026-08-18 09:25

    Najtrudniej dostrzec analogię z własną historią

    2026-07-27 21:04
    Społeczności
    • Facebook
    • Twitter
    Ostatnie wiadomości

    Miała być Europa bez Boga. Francuska młodzież psuje scenariusz sekularyzacji

    2026-09-29 18:47

    Netflix przepisał Prusa, Polacy powiedzieli „sprawdzam”. Ciekawe dane o „Lalce”

    2026-09-28 17:07

    Ryszard Czarnecki: Czy Europa za rok skręci w prawo?

    2026-08-18 09:25

    Najtrudniej dostrzec analogię z własną historią

    2026-07-27 21:04
    Facebook X (Twitter)
    • Strona główna
    • Wiadomości
    • Polityka prywatności
    © 2026 https://innapolityka.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.