Cała obecna rządząca wierchuszka powinna mocno wziąć się do szukania nowego, nie tylko zajęcia, ale i miejsca zamieszkania. Bo zbliża się coś, przed czym non-stop straszą Polaków: PiS idzie po władzę. I to już wkrótce.
Ciekawy sondaż pojawił się w dzisiejszym „Super Expresie”. Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” przeprowadził badania z których wynika, że w wyborach w 2027 r. Prawo i Sprawiedliwość ma szansę na wygraną.
W sondażu rzuca się jedno: polaryzacja polskiej sceny politycznej. Choć Koalicja Obywatelska ma w tym sondażu 34 proc. a PiS 31 proc., to aż 53 proc. Polaków jest zdania, że w 2027 r. Prawo i Sprawiedliwość może przejąć władzę w Polsce. Z kolei 47 proc. ankietowanych uważa, że sytuacja polityczna pozostanie bez zmian.
Co ciekawe: miejsce trzecie i czwarte, jak na razie zadomowione jest przez dwie konfederacje: jedną Mentzena, druga Brauna. Polska 2050 i PSL są poza wszelkim progiem wyborczym, co świadczy o tym, że te partie w ogóle nie liczą się już na obecnej scenie politycznej. Jedynie Partia Razem może jeszcze przekroczyć próg 5 proc. i wprowadzi do Sejmu kilku swoich przedstawicieli, ale jedno jest pewne: bój o wygraną będzie rozgrywała się między PiS a PO. I w dwóch scenariuszach to PiS wygrywa. Bo wszyscy wątpią, że w razie wygranej PO doszłoby np. do koalicji z Braunem czy nawet z Mentzenem (choć tutaj jakaś część Konfederacji, chętnie byłaby przystawką dla Tuska, ale to tylko mała część).
Wszyscy jednak o jednym zapominają: wybory formalnie mają odbyć się za dwa lata, ale co stanie się, jak dojdzie do przyspieszonych wyborów? A one mogą nastąpić już na wiosnę 2026 roku. Wszystko w rękach pewnego środowiska, które jak pokazują sondaże ma poparcie ponad 50 proc. Polaków. Będzie zatem dziać się w polskiej polityce w 2026 roku wiele!
Źródło: innapolityka.pl

