W obliczu zawetowania przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy wdrażającej niemiecką pożyczkę SAFE, Donald Tusk odsłanił swoją prawdziwą twarz. Zamiast szukać konsensusu wokół propozycji SAFE 0 procent, premier ogłosił wojnę z głową państwa, próbując „przepchnąć” gigantyczne zadłużenie Polski poprzez uchwałę Rady Ministrów. T
To bardzo niebezpieczny precedens, próba rządzenia państwem za pomocą „partyjnych dekretów” z całkowitym pominięciem demokratycznej kontroli. Uchwała rządu, jakiegokolwiek i z jakimkolwiek premierem, nie jest źródłem prawa i nie może regulować spraw tak istotnych jak gigantyczna pożyczka na 45 lat, która oddaje część kluczowych kompetencji państwa na rzecz Unii Europejskiej.
Tak daleko, jak w imię realizacji interesów Niemiec oraz UE, poszedł premier Donald Tusk – i tak ostentacyjnie łamiąc prawo – nie szli nawet zdrajcy z XVIII wieku.
Weto, które obnażyło arogancję władzy
Prezydent Karol Nawrocki nie miał wyjścia. Zawetowanie ustawy o programie SAFE było aktem najwyższej odpowiedzialności za przyszłość państwa. Od samego początku projekt ten budził poważne wątpliwości, a rząd, zamiast podjąć merytoryczną dyskusję nad poważnym i bezpiecznym projektem „Polski SAFE 0 proc.”, wybrał drogę politycznej konfrontacji.
Kroplą, która przelała czarę, było spotkanie w Pałacu Prezydenckim, podczas którego Donald Tusk, zamiast rozmawiać o prezydenckiej inicjatywie „Polski SAFE 0 proc.”, kpił i atakował, traktując urząd prezydenta jako przeszkodę do „rządzenia bez kontroli”.
„Polska Zbrojna” uchwałą zamiast ustawą?
Reakcja premiera na weto prezydenta wobec niemieckiej pożyczki SAFE jest podręcznikowym przykładem obchodzenia prawa, które w tak ważnej sprawie, nigdy nie powinno mieć miejsca. Tusk zapowiedział, że „weto prezydenta nas nie zatrzyma” i zamierza realizować program „Polska Zbrojna” na mocy uchwały Rady Ministrów.
To działanie, które konstytucjonaliści uznają za niedopuszczalne, bo rząd próbuje w ten sposób zaciągnąć zobowiązanie na 185 mld złotych – plus gigantyczne koszty obsługi długu, bez procesu legislacyjnego i bez debaty w parlamencie, a także bez podpisu prezydenta.
Jeśli ktoś nie czytał, albo nie potrafi sobie wyobrazić, jak doszło do rozbiorów Polski w XVIII wieku, to na przykładzie działań rządu Donalda Tuska, słuchając wicepremierów Radosława Sikorskiego, Władysława Kosiniaka-Kamysza i Krzysztofa Gawkowskiego, może zobaczyć żywą lekcję historii. Trudno o lepsze analogie z obozem zdrady sprzed prawie 300 lat, niż obserwacja determinacji z jaką polski rząd chce złożyć suwerenność w obce – o ironio! – niemieckie, ręce.
Kompromitacja resortu i lekceważenie Konstytucji
Niekompetencja rządu w tej sprawie jest porażająca. Pełnomocnik rządu, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, w prorządowych mediach publicznie negowała charakter międzynarodowy pożyczki SAFE, co wprost uderza w art. 89 Konstytucji RP.
Poseł Paweł Jabłoński słusznie zauważył, że ignorowanie ustawy o umowach międzynarodowych to czysta kompromitacja. Szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki, postawił sprawę jasno, podkreślając, że przyjęta przez rząd uchwała powiela wszystkie błędy zawetowanej ustawy i nosi znamiona naruszenia ładu konstytucyjnego.
Według Boguckiego, rząd Donalda Tuska usiłuje przejąć władzę absolutną, zastępując ustawodawstwo zgodne z prawem własnymi, wygodnymi dla siebie uchwałami. W jego opinii, gigantyczne zadłużenie państwa na kolejne 45 lat staje się przedmiotem partyjnej gry, a nie troski o obronność kraju. Gdyby Tuskowi chodziło o bezpieczeństwo, koalicja rządowa przyjęłaby ustawę w sprawie „Polski SAFE 0 proc”, ale chodzi o polityczną polaryzację.
Polska w szoku, Europa w zdumieniu
Premier Tusk próbuje budować narrację o „szoku” i „smutku” Polaków, strasząc jednocześnie „dramatycznie złą oceną” prezydenta przez przywódców europejskich. Sytuacja kuriozalna, bo okazuje się, że dla niego ważniejsza jest opinia przywódców innych państw, niż dobro kraju w którym jest premierem.
Działania rządu Donalda Tuska to czytelny sygnał: dla obecnej koalicji demokracja i prawo są tylko przeszkodą w realizacji politycznych celów. Prezydent Nawrocki, stawiając weto, stanął na straży interesu narodowego – przeciwko niebezpiecznemu zadłużaniu przyszłych pokoleń.
Tomasz Marzec

