50 miliardów dolarów wymiany handlowej i technologia, która ma rzucić wyzwanie USA. Berlin nie czeka na decyzje Białego Domu, lecz pod okiem Friedricha Merza otwiera nowy rozdział relacji z najliczniejszym państwem świata. Ryszard Czarnecki w felietonie dla Innej Polityki odsłania kulisy niemieckiej strategii w regionie Indo-Pacyfiku i wskazuje, dlaczego polski biznes musi zacząć kopiować skuteczne ruchy silniejszych graczy, zamiast stać w miejscu.
Geopolityka przyspieszyła niebywale. Niemal codziennie dowiadujemy się o nowych faktach, które zmieniają strefy wpływów, w tym o nowych aliansach. Dziś o jednym z nich. Oto największe państwa UE, czyli Niemcy i Francja (w tej kolejności), starają się utrzymać lub zintensyfikować współpracę z tymi mocarstwami, z którymi Stanom Zjednoczonym Ameryki prezydenta Donalda Johna Trumpa jest jakoś nie po drodze. Stąd szczyt Pekin-Paryż (prezydentów obu państw) oraz późniejszy Pekin-Berlin (prezydent ChRL i kanclerz RFN). Stąd również znamienne spotkanie premiera Indii Narendry Modiego z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem.
Szczyt New Delhi-Berlin wyprzedził podpisanie umowy handlowej między Unią Europejską a Indiami, co dokonuje się tuż po zawarciu przez Brukselę umowy z państwami MERCOSUR (zresztą zawetowanej przez Parlament Europejski i odesłanej do Trybunału Sprawiedliwości UE).
To wszystko pokazuje, że z jednej strony dwa największe państwa UE, będące „motorami integracji europejskiej”, nie chcą być echem polityki amerykańskiej, ale z drugiej strony obrazuje aktywną politykę międzynarodową, w tym handlową Indii. Reagują one na kryzys w relacjach z USA (wywołany zresztą przez stronę amerykańską) zbliżeniem ze Starym Kontynentem, a szczególnie z jego największym państwem.
Berlin podjął decyzję o przyznaniu Indiom priorytetowego znaczenia w ramach swojej strategii „Indo-Pacyfiku”. Niemcy musiały zauważyć – czy zauważy to też Polska? – rosnące znaczenie geopolityczne i gospodarcze New Delhi. Przecież raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego z 2023 roku jednoznacznie wskazywał, że w najbliższym półwieczu gospodarka Indii prześcignie amerykańską!
Z kolei Niemcy dla państwa symbolizowanego postacią jego ojca-założyciela Mahatmy Mohandasa Gandhiego to nie tylko gospodarcza potęga numer jeden Europy, ale także atrakcyjny, bo zaawansowany technologicznie partner, który może wesprzeć ambicje Hindusów w obszarze innowacji, produkcji i zrównoważonego rozwoju.
Raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego z 2023 roku jednoznacznie wskazywał, że w najbliższym półwieczu gospodarka Indii prześcignie amerykańską!
Jako człowiek szanujący konkrety powiem, że dwustronna wymiana usług i towarów obu tych krajów przekroczyła 50 miliardów USD, z czego 60% to handel towarowy, co automatycznie czyni z Berlina największego partnera handlowego Indii w UE. Charakterystyczne, że już teraz w Indiach działa przeszło dwa tysiące niemieckich firm, a Lufthansa przeniosła już dawno właśnie tam swój „call-center”. W ostatnich latach eksport Indii do Niemiec systematycznie rósł (poza spadkiem w wyjątkowym okresie 2023–2024), osiągając blisko 11 miliardów USD. Z kolei niemiecki eksport w ostatnich latach nie spadał nigdy, wzrastając z 15 miliardów dolarów do prawie 19 miliardów.
Dwustronna wymiana usług i towarów między New Delhi, a Berlinem, przekroczyła 50 miliardów USD, z czego 60% to handel towarowy, co automatycznie czyni z Berlina największego partnera handlowego Indii w UE
Nieprzypadkowo, podobnie jak w kwestii umowy z Brazylią, Argentyną, Urugwajem i Paragwajem, czyli państwami tworzącymi MERCOSUR, tak w przypadku umowy handlowej z Indiami to Berlin jest na gruncie UE jej głównym patronem i promotorem. Chodzi oczywiście o interesy niemieckiego eksportu, ale przyznajmy, że jest to również wspólny interes, bo New Delhi wyraźnie korzysta na niemieckim zastrzyku technologicznym, inwestycyjnym i finansowym.
Należy przemyśleć, czy również polskie firmy, polski duży i średni biznes, nie powinny rozważyć bliższej współpracy z Indiami oraz możliwości eksportowej ekspansji na ten subkontynent, będący jednocześnie najliczniejszym państwem świata (prawie półtora miliarda ludności). Warto kopiować dobre ruchy innych państw – nawet jeśli mamy potencjał gospodarczy i demograficzny mniejszy od nich.
Ryszard Czarnecki
Ryszard Czarnecki – były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, publicysta, komentator spraw międzynarodowych. Jeden z najbardziej doświadczonych polskich europosłów, związany z prawicą i aktywny obserwator sceny geopolitycznej.

