- Ryszard Czarnecki: Jak najliczniejsze państwo świata z najsilniejszym krajem UE zawierają sojusz wbrew USA…
- Niemiecki PR kontra polskie czołgi. Ukraińska wdzięczność omija Warszawę szerokim łukiem
- Ryszard Czarnecki: Czerwone kartki dla umowy UE-Mercosur: na ulicy i w PE…
- Bagiński: Niech Braun będzie straszny. Tak się robi histerię!
- Gdy podpis traci wagę. Majchrowski o podpisach Andrzeja Dudy
- Ryszard Czarnecki: W tych wojnach chodzi o ropę
- Kościół nie obroni się PR-em. Albo prawda i nawrócenie, albo „pilnowanie struktur”
- Michał Bukowski w ogólnopolskim gronie najlepszych prawników
Autor: Robert Bagiński
To już tradycja, że każde kolejne wybory w Polsce są „historyczne”, a co za tym idzie, również histeryczne. Do wyborów w 2027 roku wciąż daleko, ale ogólne tendencje widać już dziś. Nikogo więc nie powinno dziwić, że trwa polityczna telenowela pod tytułem „Kto stworzy przyszły rząd?”. W każdym odcinku pojawia się nowy sondaż, mocny akcent z bieżących wydarzeń i obowiązkowy cytat Kaczyńskiego, Mentzena albo Tuska. A im bliżej wyborów, tym tempo i temperatura tej opowieści będą tylko rosły. Przejęcie władzy przez prawicę nie jest dziś polityczną mrzonką. Pewność, z jaką mówią o tym niektórzy politycy Prawa i Sprawiedliwości, bywa jednak…
Podpis prezydenta powinien działać jak rygiel bezpieczeństwa i chronić państwo przed bezprawiem, legislacyjną nonszalancją oraz wszelkimi wariactwami, które mogłyby trafić do ustaw, gdyby sejmową większość tworzyli ludzie obojętni na los Rzeczypospolitej. Historia pokazuje jednak, że bywało z tym różnie. Niestety także w czasie prezydentury Andrzeja Dudy. Profesor Jan Majchrowski w najnowszej audycji „Prawo Cytatu” w Radio WNET, dokonuje bezlitosnej analizy tej postawy, pokazując, że gdy strażnik Konstytucji milczy albo własnym podpisem legitymizuje absurdy, rachunek zawsze wystawiany jest państwu. Legislacyjny pasztet pod prezydencką pieczęcią Były sędzia Sądu Najwyższego, a obecnie sędzia Trybunału Stanu, w swojej błyskotliwej analizie nie gryzie się w…
Kościół nie obroni się PR-em. Albo prawda i nawrócenie, albo „pilnowanie struktur”
Kościół w Polsce wchodzi w czas, w którym nie wystarczy już tradycja, „bo tak było zawsze”, ani odruchowa obrona instytucji. Zostają ci, którzy wybierają wiarę świadomie, a od pasterzy oczekują nie tonu urzędowego, lecz obecności, rozmowy i realnej pracy u podstaw. W tym kontekście wywiad z bp. Arturem Ważnym brzmi jak opis zmiany epoki: mniej o budowaniu wizerunku, więcej o odbudowaniu relacji, o Kościele „spotkania”, który ma być czytelny dla ludzi tu i teraz. Biskup Artur Ważny udzielił wywiadu Interii. To co w nim ważne, to fakt, że hierarcha nie udaje, że kościelne statystyki na temat religijności w Polsce są…
Gdy europejscy politycy biją na alarm w sprawie Grenlandii, Wenezueli i „amerykańskiego imperializmu”, warto spojrzeć nie na ich słowa, lecz na interesy. Bo za fasadą moralnego oburzenia kryje się coś znacznie bardziej cynicznego: strach przed utratą kontroli nad projektem, który bez wojny nie ma racji bytu. Wojna na Ukrainie stała się bowiem dla unijnych elit narzędziem politycznym, z którego nie zamierzają rezygnować. Fałszywe oburzenie i prawdziwy strach Lamenty, które dziś słyszymy z ust europejskich polityków, raz w sprawie Wenezueli, innym razem Grenlandii, brzmią głośno, ale są fałszywe. Podobnie jak deklarowana troska o pokój w Europie, przy jednoczesnym robieniu wszystkiego, by…
Choć Polacy do protesty rolników już się przyzwyczaili, to sprzeciw wobec umowy UE-Mercosur nie jest jednym z wielu. Nie jest kolejną taką sezonową awanturą, albo „lobbyingiem wąskiej grupy interesów”, jak próbuje się je przedstawiać. To reakcja obronna na proces, w którym państwo rządzone przez Donalda Tuska wycofuje się z ochrony własnej produkcji, ale robi to w sposób zawoalowany: zamiast jasnego „nie”, kluczy, łagodzi przekaz i przygotowuje opinię publiczną na to, co już dawno obiecał Niemcom. Dziś w całej Polsce pojawią się oflagowane ciągniki. Nie po to, by paraliżować kraj, lecz by pokazać skalę sprzeciwu wobec umowy, która w ocenie rolników…
To miał być wywiad, a wyszła lekcja „właściwego myślenia”. Emisja rozmowy z Braćmi Kamratami w Kanale Zero wywołała falę komentarzy nie tylko ze względu na kontrowersyjnych gości, ale przede wszystkim z powodu formy, w jakiej materiał został pokazany. Wielu, słusznie uznało zmontowany materiał za niegrzeczny, mentorsko-cenzorski i pozbawiony szacunku wobec odbiorców. Wyemitowany w niedzielny wieczór materiał dotyczył rozmowy z Braćmi Kamratami: Wojciech Olszański („Jaszczur”) oraz Marcin Osadowski. O tym, że pojawią się w Kanale Zero, było wiadomo od dłuższego czasu, jednak emisja programu była kilkukrotnie odkładana. Inaczej niż wszystkie inne rozmowy, nie odbyła się na żywo. Gdy w końcu ogłoszono…
Pokój jest coraz bliżej – mówią politycy. Wojna wciąż ma się dobrze – pokazuje rzeczywistość. Niedzielne rozmowy Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim odsłoniły nie tyle drogę do zakończenia konfliktu, ile brutalną prawdę o nowym porządku świata: o zmęczonej Europie, o Rosji grającej na czas i o Ukrainie, która nie zamierza uznać porażki. W tym układzie jedna rzecz jest dla Polski kluczowa: nie dać się wypchnąć na margines. Telefoniczna obecność prezydenta Karola Nawrockiego przy rozmowach, to dobry sygnał, że Warszawa wciąż siedzi przy stole, a nie na ławce rezerwowych. Jest to szczególnie ważne w czasie, gdy premier Donald Tusk i jego…
Zmiana personalna w Nowej Nadziei to tylko jedna z wielu zmian, które czekają partie prawicowe, jeśli chcą zawalczyć za dwa lata o władzę. Utrata funkcji przez Ewę Zajączkowską-Hernik, to niby nic wielkiego, ale odsłania znacznie głębszy problem polskiej prawicy: pęknięcie między strategią „normalizacji i marszu do centrum” a potrzebą ideowej twardości, którą coraz skuteczniej zagospodarowuje Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna. To już nie jest spór personalny, ale spór o kierunek całego obozu. Decyzja o odwołaniu Ewa Zajączkowska-Hernik z funkcji prezesa okręgu podwarszawskiego Nowej Nadziei – podjęta przez Sławomira Mentzena – została opisana spokojnym, wręcz optymistycznym tonem. Sama europosłanka pisała o…
Unia Europejska właśnie zrobiła kolejny krok w stronę finansowej polityki faktów dokonanych. Po 15 godzinach negocjacji w Brukseli zapadła decyzja o przyznaniu Ukrainie 90 miliardów euro wsparcia na lata 2026–2027. Pieniądze nie pochodzą z żadnego „europejskiego funduszu solidarności”, lecz z długu, który zaciągną państwa członkowskie, a w praktyce ich obywatele i kolejne pokolenia podatników. To nie jest jednorazowy gest pomocy. To element szerszego procesu: trwałego zadłużania Unii Europejskiej, tworzenia mechanizmu wspólnej odpowiedzialności finansowej i podporządkowywania państw narodowych instytucjom unijnym poprzez dług. Wojna na Ukrainie staje się tu wygodnym pretekstem. Dług jako narzędzie władzy Decyzja o finansowaniu Ukrainy w formie pożyczki…
Bagiński: Czarzasty nie walczy z prezydentem Nawrockim. Walczy z własną przeszłością
W polskiej polityce, w której sporów i awantur nie brakuje, ostatnie wypowiedzi Włodzimierza Czarzastego mogłyby przejść bez większego echa. Tym razem jest jednak inaczej. Zapalnikiem jego nerwowej aktywności nie stała się bieżąca gra partyjna, lecz strach – przed historią, przed pamięcią i przed słowami, które nagle przestały być tabu. Mocne wystąpienie prezydenta Karola Nawrockiego w rocznicę 13 grudnia po raz kolejny wytrąciło postkomunistów z politycznego komfortu. Czarzasty zareagował gwałtownie nie dlatego, że usłyszał atak, lecz dlatego, że ktoś wreszcie nazwał system, z którego sam wyrósł. Prezydent Nawrocki lapidarnie wyznaczył im miejsce w szeregu, które znów zaczęli opuszczać, jakby nie odpowiadali…
