Close Menu
    Ostatnie wiadomości

    Ryszard Czarnecki: Jak najliczniejsze państwo świata z najsilniejszym krajem UE zawierają sojusz wbrew USA…

    2026-02-01 19:34

    Niemiecki PR kontra polskie czołgi. Ukraińska wdzięczność omija Warszawę szerokim łukiem

    2026-01-30 11:22

    Ryszard Czarnecki: Czerwone kartki dla umowy UE-Mercosur: na ulicy i w PE…

    2026-01-24 08:11
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Dzieje się!
    • Ryszard Czarnecki: Jak najliczniejsze państwo świata z najsilniejszym krajem UE zawierają sojusz wbrew USA…
    • Niemiecki PR kontra polskie czołgi. Ukraińska wdzięczność omija Warszawę szerokim łukiem
    • Ryszard Czarnecki: Czerwone kartki dla umowy UE-Mercosur: na ulicy i w PE…
    • Bagiński: Niech Braun będzie straszny. Tak się robi histerię!
    • Gdy podpis traci wagę. Majchrowski o podpisach Andrzeja Dudy
    • Ryszard Czarnecki: W tych wojnach chodzi o ropę
    • Kościół nie obroni się PR-em. Albo prawda i nawrócenie, albo „pilnowanie struktur”
    • Michał Bukowski w ogólnopolskim gronie najlepszych prawników
    Facebook X (Twitter)
    Inna PolitykaInna Polityka
    • Strona główna
    • Wiadomości
    • Ciekawostki i historia
    • Kultura
    • Opinie
    • Kontakt
    Inna PolitykaInna Polityka
    Strona główna»Opinie»Ryszard Czarnecki: List z Sofii
    Opinie

    Ryszard Czarnecki: List z Sofii

    RYSZARD CZARNECKIRYSZARD CZARNECKI2025-10-02 10:353 minuty czytania
    Facebook Twitter LinkedIn Telegram Pinterest Tumblr Reddit Email
    Fot.: x.com/WipipediaCammons
    Udostępnij
    Facebook Twitter LinkedIn Pinterest Email

    Ryszard Czarnecki, były europoseł i publicysta piszący dla Innej Polityki, tym razem zabiera czytelników na Bałkany. Pisząc prosto z Sofii, kreśli obraz Bułgarii – kraju o 1300-letniej historii, ale też młodego członka Unii Europejskiej, uwikłanego w polityczne turbulencje, częste wybory i wszechobecną korupcję. Jak zauważa, to państwo, które oficjalnie przyznaje się do bycia częścią Bałkanów, dziś staje się rekordzistą wyborczej niestabilności, a jego realną scenę polityczną coraz mocniej kształtuje prezydent Rumen Radew.

    Po tygodniowej służbowej wizycie niemal na końcu świata, czyli na Filipinach, a przed wyjazdem do Gruzji, spędzam kilka dni w Bułgarii. Piszę te słowa w kraju, który z jednej strony szczyci się 1300-letnią historią, a z drugiej jest jednym z trzech najmłodszych państw członkowskich Unii Europejskiej. W Bułgarii uczestniczę w międzynarodowej konferencji, podczas której zabieram głos na temat polityki imigracyjnej. Nie będę streszczał mojego wystąpienia, bo i tak wszyscy, którzy mnie znają, doskonale wiedzą, co mogę powiedzieć na ten temat. Generalnie, że UE tylko mówi o walce z nielegalną imigracją, ale w praktyce nie korzysta ze skutecznych metod, które przed dwoma dekadami stosowała Australia, a obecnie wykorzystują Stany Zjednoczone Ameryki oraz – uwaga, o paradoksie – muzułmańskie Iran i Pakistan. Te dwa państwa tylko w tym roku wydaliły ponad milion (!) imigrantów – wyznawców Allaha!

    Wróćmy jednak na Bałkany – do Bułgarii. Tu jedna zasadnicza uwaga: akurat ten kraj przyznaje się do bycia częścią Bałkanów – w odróżnieniu od trzech innych państw regionu: sąsiadującej Rumunii oraz Słowenii i Chorwacji, które dumnie podkreślają, iż należą do Europy Zachodniej. W tym podejściu ujawniają się w jakiejś mierze kompleksy tych narodów, zwłaszcza dwóch ostatnich.

    UE tylko mówi o walce z nielegalną imigracją, ale w praktyce nie korzysta ze skutecznych metod, które przed dwoma dekadami stosowała Australia, a obecnie wykorzystują Stany Zjednoczone Ameryki oraz – uwaga, o paradoksie – muzułmańskie Iran i Pakistan

    Kraj, w którym obecnie jestem, jest światowym rekordzistą pod względem częstotliwości wyborów parlamentarnych. W ciągu trzech i pół roku odbyło się tu aż sześć elekcji i tylko polityczny cud sprawił, że nie doszło do siódmych. Pod tym względem Bułgarzy wyprzedzili nawet Włochy sprzed półwiecza czy Izrael, gdzie w ostatniej dekadzie wybory również odbywały się wyjątkowo często, ale nie aż tak, jak u naszego dalszego, a przecież słowiańskiego, sąsiada.

    W Sofii formalnie obowiązuje system parlamentarny, ale praktyka pokazuje, że w sytuacji permanentnych wyborów zdecydowanie rośnie rola prezydenta. A głową państwa jest tu już drugą kadencję generał lotnictwa Rumen Radew. Popierają go socjaliści, choć sam pozostaje politykiem bardzo niezależnym – potrafi skrytykować Unię Europejską i odrzucić amerykańską ofertę zakupu myśliwców F-16. Nie dlatego, że – zgodnie z historyczną tradycją – Bułgaria, dość prorosyjska (car­ska Rosja broniła niegdyś zarówno Bułgarów, jak i Serbów przed islamskim Imperium Ottomańskim), ma dziś prezydenta wyznawcę Putina. Powód był znacznie bardziej pragmatyczny: brytyjsko-szwedzkie konsorcjum produkujące Gripeny zaoferowało korzystniejsze warunki dla pilotów, których jeszcze niedawno generał Radew był dowódcą.

    W Sofii jest znacznie chłodniej niż w Polsce, nie wspominając już o Brukseli. A skoro mowa o klimacie, to niestety jedno w tym sympatycznym narodzie pozostaje niezmienne: bardzo sprzyjający klimat dla korupcji. Bułgaria zajmuje według oficjalnych statystyk Unii Europejskiej – pierwsze (!) miejsce wśród państw członkowskich pod względem skali tego zjawiska. I nic się nie zmieniło od 2007 roku, kiedy kraj ten wstąpił do Unii: nieprzerwanie pozostaje liderem tej niechlubnej tabeli. Czy w końcu nastąpi przełom? Tego życzę naszym dalszym słowiańskim sąsiadom. A czy sam w to wierzę? Cóż, oto jest pytanie…

    Ryszard Czarnecki

    Ryszard Czarnecki – były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, publicysta, komentator spraw międzynarodowych. Jeden z najbardziej doświadczonych polskich europosłów, związany z prawicą i aktywny obserwator sceny geopolitycznej.

    Bułgaria Felieton korupcja migracja Rumen Radew Ryszard Czarnecki strona główna
    Udostępnij. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Podobne artykuły

    Ryszard Czarnecki: Jak najliczniejsze państwo świata z najsilniejszym krajem UE zawierają sojusz wbrew USA…

    2026-02-01 19:34

    Niemiecki PR kontra polskie czołgi. Ukraińska wdzięczność omija Warszawę szerokim łukiem

    2026-01-30 11:22

    Ryszard Czarnecki: Czerwone kartki dla umowy UE-Mercosur: na ulicy i w PE…

    2026-01-24 08:11

    Bagiński: Niech Braun będzie straszny. Tak się robi histerię!

    2026-01-23 18:58

    Gdy podpis traci wagę. Majchrowski o podpisach Andrzeja Dudy

    2026-01-18 13:00

    Ryszard Czarnecki: W tych wojnach chodzi o ropę

    2026-01-17 12:27

    Komentarze wyłączone.

    Nie przegap
    Opinie

    Ryszard Czarnecki: Jak najliczniejsze państwo świata z najsilniejszym krajem UE zawierają sojusz wbrew USA…

    50 miliardów dolarów wymiany handlowej i technologia, która ma rzucić wyzwanie USA. Berlin nie czeka…

    Niemiecki PR kontra polskie czołgi. Ukraińska wdzięczność omija Warszawę szerokim łukiem

    2026-01-30 11:22

    Ryszard Czarnecki: Czerwone kartki dla umowy UE-Mercosur: na ulicy i w PE…

    2026-01-24 08:11

    Bagiński: Niech Braun będzie straszny. Tak się robi histerię!

    2026-01-23 18:58
    Społeczności
    • Facebook
    • Twitter
    Ostatnie wiadomości

    Ryszard Czarnecki: Jak najliczniejsze państwo świata z najsilniejszym krajem UE zawierają sojusz wbrew USA…

    2026-02-01 19:34

    Niemiecki PR kontra polskie czołgi. Ukraińska wdzięczność omija Warszawę szerokim łukiem

    2026-01-30 11:22

    Ryszard Czarnecki: Czerwone kartki dla umowy UE-Mercosur: na ulicy i w PE…

    2026-01-24 08:11

    Bagiński: Niech Braun będzie straszny. Tak się robi histerię!

    2026-01-23 18:58
    Facebook X (Twitter)
    • Strona główna
    • Wiadomości
    • Polityka prywatności
    © 2026 https://innapolityka.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.