Na Śląsku doszło do makabrycznego odkrycia. Przypadkowy przechodzień odkrył zwłoki noworodka w jednym z potoków. Śledczy ze wszystkich sił starają się rozwiązać sprawę.

 

18 marca doszło do makabrycznego odkrycia na Śląsku, jak mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach: “[…]przypadkowa osoba zgłosiła, że w okolicach ul. Architektów w Gliwicach w potoku Ostropka najprawdopodobniej znajdują się zwłoki noworodka. Przybyli na miejsce funkcjonariusze policji wraz z prokuratorem i biegłym z zakresu patomorfologii wykonywali czynności. Ustalono, że zwłoki dziecka dryfowały w potoku z pępowiną zahaczoną o dno. Biegły określił, że najprawdopodobniej jest to sześciomiesięczny płód płci męskiej. Być może urodził się martwy. To jednak wykażą biegli medycyny sądowej, gdy wykonają sekcję zwłok płodu”

 

Zobacz także: [WIDEO]Pół miliarda ludzi żyje dzięki rzece pełnej trupów. Żółwie pomogą ją oczyścić?

 

 

Ciało w wodzie mogło znajdować się przez kilka dni. Śledczy starają się ustalić tożsamość matki i wyjaśnić okoliczności tego dramatycznego wydarzenia. Bardzo istotne będą informacje z sekcji zwłok, które nakierują policję na przyczynę lub ewentualny motyw sprawy.

 

 

Źródło: superexpress, radiozet
Źródło zdjęcia: pixabay