Puszczę

Były minister środowiska Jan Szyszko ciął jedyny naturalny las Europy bo rzekomo zagraża mu kornik. Decyzją Komisji Europejskiej zakazano wycinki. Dopuszczoną ją jedynie ze względów bezpieczeństwa. Teraz minister środowiska Kowalczyk chce wyrżnąć Puszczę, bo zagraża ludziom.

Puszcza Białowieska jest częściowo chroniona w ramach parku narodowego, obszarów Natura 2000 i rezerwatów przyrody. Jest to także światowy obiekt UNESCO. Bardziej nie da się jej chronić. Mimo to Ministerstwo Środowiska i leśnicy nie mogą sobie odpuścić przemysłowej eksploatacji tego unikalnego w skali świata naturalnego lasu. W Polsce ciągle niezwykle trudno jest chronić Puszczę.

 

ZOBACZ TEŻ: Korea Północna przygotowuje się do WOJNY. TERAZ terytorium USA będzie w ich zasięgu

 

W trzech puszczańskich nadleśnictwach: Białowieża, Browsk i Hajnówka planowane są kolejne wycinki. Do 2021 roku Lasy Państwowe mają z tych terenów pozyskać niemal 155 tys. m sześc. drewna.

 

Minister środowiska twierdzi, że takie działania to nie tylko wyraz troski o środowisko, ale również odpowiedź na głosy mieszkańców. „- Niedawno spotykałem się z mieszkańcami tamtych terenów, którzy wręcz apelowali o szybkie działanie, gdyż w puszczy wzrasta niebezpieczeństwo pożarowe oraz zmniejsza się ruch turystyczny. Resort środowiska nie jest głuchy na te apele, stąd przygotowaliśmy szereg dokumentów będących niezbędnym środkiem do rozwiązania problemów w Puszczy Białowieskiej” – powiedział minister Henryk Kowalczyk.

 

Plany resortu mają zostać niebawem poddane konsultacjom społecznym.

 

Wycina ma się odbywać rzekomo ze względu na niebezpieczeństwo jakie stwarzają wywracające się drzewa. W parku narodowym chronione są między innymi naturalne procesy przyrodnicze. W tym właśnie naturalne obumieranie drzew, które stanowi ważny element naturalnego cyklu życia lasu.

 

Używając argumentu bezpieczeństwa minister Kowalczyk chce obejść zakaz Komisji Europejskiej dotyczący przemysłowej eksploatacji Puszczy Białowieskiej.

 

Źródło: Gazeta Wyborcza

Fot. Pixabay