Świeżo poślubieni księżna i książę Sussex jeszcze przed ślubem oświadczyli, że chcą mieć, co najmniej, czworo dzieci. Podobno bukmacherzy przyjmują już zakłady, jakiej płci będzie pierworodna/y i kiedy przyjdzie na świat. Prywatnie londyńczycy stawiają, raczej na chłopca.

– Harry nie będzie gorszy od starszego brata, księcia Williama – powiedział nam jeden z nich — wierzę, że z Meghan postarają się jak należy.

Większość londyńczyków, z którymi rozmawialiśmy uważa, że dziecko narodzi się w pierwszym możliwym terminie. Niektórzy robią oko i twierdzą, że może to nastąpić nawet szybciej, niż wynikałoby to z zegara biologicznego. Przeważa wśród nich opinia: „młodzi, tak się kochają, że Meghan wróci już w ciąży z podroży poślubnej”.

Bardziej obeznani ze światem mieszkańcy stolicy Wielkiej Brytami są sceptyczni.

– To niemożliwe — twierdzą — jeśli książęca młoda para na miejsce miesiąca miodowego wybierze Afrykę, dziecko nie tylko nie pojawi się, ale „nie powinno pojawić się w »pierwszym terminie« . Bezpieczna data urodzin przypada na wrzesień – październik przyszłego roku

Na „czarny kontynent” można jechać po serii szczepień. Najważniejsze z nich jest przeciw malarii. Po zaszczepieniu trzeba unikać poczęcia dziecka. Jest to niewskazane, zarówno ze względu na jego rozwój, jak i na zdrowie matki.

Panuje powszechna opinia, że Harry i Meghan pojadą w podroż poślubną do Namibii lub Botswany, gdzie jako para przeżyli pierwsze szczęśliwe chwile.