– Już jest dużo medialnego huku, grzmotu, uwagi, a będzie jeszcze znacznie więcej, i o to chodzi…- napisał Vladimir Bierieżkow, jeden z czołowych komentatorów białoruskich.

Partnerem i współwłaścicielem klubu Dynamo Brześć, który podpisał 3-letni kontrakt z „boskim”, kokainowym Diego Maradoną jest firma SOHRA Overseas, z Dubaju. Jest promotorem, sprzedawcą i serwisantem w Afryce i krajach Zatoki Perskiej białoruskich ciężarówek, traktorów, zaawansowanych maszyny specjalistycznych, opon, dystrybutorem nawozów sztucznych, także w Azji. Arabscy wspólnicy od 2016 roku postawili biedny do tej pory klub na mocnych finansowanych nogach. Diego, robiący wokół siebie dużo szumu i przyciągający światową uwagę ma wspomóc nie tylko markę klubu piłkarskiego z Białorusi; ma przyczynić się do poprawy wizerunku Białorusi, przyciągać nowe projekty oraz zasobnych inwestorów.

Gospodarze Argentyńczyka liczą na sportowe efekty jego obecności na Białorusi; oczekują, że pomoże wytyczyć strategię rozwoju do niedawna bardzo biednego Dynama oraz całej białoruskiej piłki nożnej.
– Dla nas ogromna jest skala jego osobowości w piłce nożnej, jego wpływ na przyszłe wyniki klubu – powiedziała Olga Kniżnikowa, sekretarz prasowy Dynama. Wierzymy, że Diego da impuls rozwoju klubu i całej białoruskiej piłce nożnej. Dla właścicieli jest ważne – dodała – aby dzieci z akademii klubowej mogły osobiście komunikować się z tak wspaniałym graczem i stykać się z geniuszem najlepszego piłkarza XX wieku.

Właścicielem Dynama Brześć jest Aleksander Zajcew b. asystent starszego syna prezydenta Białorusi. Ma znaczne udziały w przygranicznych centrach logistycznych oraz przygotowywanym do uruchomienia multimodalnym kompleksie przemysłowo-logistycznym „Bremino – Orsza”. Więcej o związkach Dynama i Zajcewa z białoruskim KGB przeczytasz TUTAJ