jużak

Geolog Czaunuskiej Ekspedycji Geologiczno-Eksploracyjnej Siergiej Biegunow sfotografował jedno z  najbardziej niezwykłych zjawisk atmosferycznych na Ziemi. Zwykle wykonanie fotografii jest niemożliwe, bo wiejący wiatr nie pozwala nikomu utrzymać się na nogach.

 

Jest to iezwykle rzadka fotografia, na której uchwycono jużak – najsilniejszy na świecie wiatr stały, który często wieje w Peweku [miasto w azjatyckiej części Rosji, w Czukockim Okręgu Autonomicznym].  Nawet w zbiorach National Geographic nie ma lepszej fotografii tego zjawiska. Gdy wieje jużak, jedyne co można zrobić to czołgać się.

 

Wiatr zaczyna się nagle, dlatego we wszystkich mieszkaniach, biurach i szkołach są barometry i ludzie umieją posługiwać się nimi nie gorzej niż meteorolodzy. Pół godziny przed rozpoczęciem huraganu ciśnienie zaczyna stopniowo spadać. Zajęcia w szkołach są natychmiast przerywane, uczniowie biegną do szatni, gdzie nauczyciele ustawiają ich w łańcuchy według kryterium terytorialnego: starszoklasista – uczeń klasy początkowej – starszoklasista – uczeń klasy początkowej – starszoklasista. Najciężsi i najbardziej doświadczeni zajmują skrajne pozycje. Celem jest rozwiezienie maluchów po ich domach, a potem dostanie się do własnego domu. Ci, którzy mieszkają w dalej położonych wsiach, przeczekują jużak w szkole – przy takim wietrze silniki gaźnikowe natychmiast gasną. Na 10 minut przed pierwszą nawałnicą wyraźny kontur wzgórza nad miastem rozmywa się –do kotliny między dwoma wzgórzami napływają potoki powietrza, które najpierw przynoszą śnieg. Chwilę potem w miasto uderza potężny cios wiatru. Właśnie ten moment widać na fotografii.

Po pewnym czasie wiatr wywiewa cały śnieg i na ulicach nie zostaje nic – ani śmiecie, ani zapomniane sanki. Nawet stalowe beczki wylatują z miasta. Typowa prędkość wiatru w czasie jużaku wynosi około 40 metrów na sekundę w porywach do 80 metrów na sekundę. Żeby wyjść na ulicę, trzeba mieć specjalne ubranie: czapkę uszankę z mocno zawiązanymi pod brodą uszami (inaczej zerwie ją pierwszy podmuch wiatru) i koniecznie „jużaczki” – maskę narciarską zakrywającą oczy i górną część twarzy. Bez takich okularów wiatr z gradem natychmiast podrażni nam oczy. Nie należy zakładać żadnych futer – nie są wiatroodporne i włosy szybko wypadają. Dobrze jest mieć gruby kożuch, rękawice z owczej skóry i walonki, a jeszcze lepiej unty, które mniej ślizgają się po lodzie.

Źródło: Facebook

Fot. Facebook

ZOBACZ TEŻ: TA choroba rozwija się podstępnie i zabija. TERAZ możesz ją WYKRYĆ W DOMU!