Dziś doszło do brutalnych ataków w mieście Christchurch w Nowej Zelandii. Do dwóch meczetów wtargnęli uzbrojeni napastnicy i otworzyli ogień w kierunku modlących się. Dziesiątki osób nie żyją.

 

 

W związku z atakami zatrzymano już 4 osoby. Jedną z nich jest Australijczyk Brenton Tarrannt, który transmitował całe zajście online. Wszyscy zatrzymani to osoby, które mają ekstremistyczne poglądy. W całym kraju został wprowadzony stan najwyższego stopnia zagrożenia.

 

 

– Wielu z tych, którzy zostali bezpośrednio dotknięci strzelaniną, mogli nie pochodzić z Nowej Zelandii, mogą być nawet uchodźcami. Zdecydowali się jednak uczynić Nową Zelandię swoim domem i to jest ich dom. Oni są nami. (…) W Nowej Zelandii nie ma miejsca na takie akty ekstremalnej i bezprecedensowej przemocy, którym, co jasne, był ten atak – takimi słowami premierka Jacinda Ardern potępiła całą sytuację.

 

 

Zobacz też: To może być przełom w sprawie Iwony Wieczorek. Do akcji wkraczają…

 

 

Wiemy, że wielu poszkodowanych jest w bardzo ciężkim stanie, a dziesiątki osób nie żyją. Liczba ofiar po dzisiejszych atakach w Nowej Zelandii cały czas rośnie. Z ostatniego komunikatu liczba ofiar wynosi – 49 osób.

 

 

Ataki traktowane są jako działania terrorystyczne. Jacinda Arden, premierka Nowej Zelandii, zaapelowała z prośbą, o niezbliżanie się do meczetów w całym kraju. Władze nie wykluczają kolejnych ataków.

 

 

Źródło: theguardian, onet, gazeta

Źródło zdjęcia: pixabay