To prawdziwy szach-mat! Nikt tego nie potrafił załatwić, do sejmu musiał przyjechać prezydent.
 
W piątkowe przedpołudnie przyjechał do Sejmu, gdzie na zimnych posadzkach w budynku przy Wiejskiej od kilku dni protestują opiekunowie niepełnosprawnych dzieci. Od początku jasno stawiali sprawę: nie chcemy gry pozorów, domagamy się spotkania z kimś decyzyjnym – prezesem PiS, premierem lub z prezydentem.
Nieustępliwi, doczekali się. Andrzej Duda pojawił się w sejmie i obiecał realizację postulatów 300 tys. opiekunów.
 
„Możecie być pewne, wasze sprawy zostaną załatwione” – zapewnił zrozpaczone matki.
 
Czego nie załatwiła Rafalska, załatwił Duda i postawił rząd przed faktem dokonanym.
 
Premier Morawiecki, obiecujący na ostatniej konwencji PiS miliardy na kolejne społeczne programy, będzie musiał sięgnąć do kiesy i załatwić problem, z którym dotąd nie potrafiła (nie chciała?) sobie poradzić żadna ekipa. Duda wywierając presję na rządzie, dał mu jednocześnie szansę na pomoc potrzebującym i podniesienie statystyk w dość słabych ostatnio sondażach.
źródło wp, screen shot
redakcja