W Sejmie trwa protest osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. Czy porozumienie jest bliskie, czy w ogóle możliwe do uzyskania? Rzecz wymyka się racjonalnym ocenom. Rząd PiS wszystko to co wydaje się koniecznym i oczywistym – pomoc niepełnosprawnym do tego katalogu z pewnością należy – potrafi zrobić wątpliwym i nieosiągalnym. Dużo łatwiej wdać się w szamotaninę z protestującymi matkami…

Nie wiem, co przyświecało funkcjonariuszom Straży Marszałkowskiej, że nerwowo zareagowali na próbę wywieszenia banerów, transparentów przez protestujące kobiety za okno gmachu Parlamentu RP. Dość, że doszło do szarpaniny. Padły krzyki. Na psychikę osób niepełnosprawnych, taki widok również nie wpłynął pozytywnie…

Przypuszczać należy, że dostali rozkaz od Marszałka – Nie radzę Sobie – Kuchcińskiego. To go wykonali. W końcu, czy nie w tym celu zostali m. in. powołani na etaty funkcjonariuszy? Mogą użyć przymusu bezpośredniego, a nawet broni palnej.

Panowie z SM nie krępujcie się! Ile tam tych protestujących? A jak słabo biegają…Seriami, seriami…Te matki terrorystki i ich latorośle!!!

Zrobię wyjątek. Mężczyźnie, który używa siły wobec kobiet nie mam z definicji nic do powiedzenia. Taki człowiek sam wykreśla się z grona ludzi do dyskusji. Nie mam żelaznej pewności, kto ostatecznie wydał polecenie przemocy wobec matek osób niepełnosprawnych, ale niech będzie pewny, kiedyś i jego dosięgną ciosy pretorianów. Taka już natura gwardii cesarskich.

Mikołaj Albert Kornacki