TIRa

Po S8 w Łodzkiem  inspektorzy Transportu Drogowego z Łodzi ścigali TIRa jadącego slalomem przez około 6 kilometrów. Gdy go zatrzymano, okazało się, że miał…6 promili alkoholu w wydychanym powietrzu.

Do zdarzenia doszło w południe na drodze ekspresowej S8 między węzłami Złoczew i Wieluń w kierunku Wrocławia. Kierowca TIRa był kompletnie pijany a dawka alkoholu, którą przyjął, wielu by zabiła. W dodatku cały czas pił wódkę z butelki w czasie jazdy!

 

ZOBACZ TEŻ: SZUKASZ dziewczyny? Oto 11 ZACHOWAŃ mężczyzn, które zniechęcają dziewczyny do dalszych spotkań

 

O niebezpieczeństwie na drodze inspektorów poinformował przypadkowy kierowca. Zgłosił, że po autostradzie porusza się ciężarówka, nad którą kierowca nie panuje.  Auto poruszało się w sposób zagrażający bezpieczeństwu innych użytkowników ruchu.

 

Inspektorzy ruszyli w pościg i próbowali wyminąć tira. Auto zajeżdżało im jednak drogę, spychając na pobocze, zjeżdżało na pas zieleni, odbijało się od barier. Kierowca nie reagował na sygnały dźwiękowe.

 

Po sześciu kilometrach pościgu udało się tira wyminąć i zatrzymać. Okazało się, że kierujący nim mężczyzna był pijany. Przybyli na miejsce policjanci zbadali alkomatem trzeźwość kierowcy tira – miał 5,67 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. W kabinie znaleziono niedopitą butelkę wódki.
Mężczyzna został zatrzymany.
Źródło: Superstacja
Fot. Pixabay