Jeśli za wizytę trzeba będzie płacić, z kolejek wykruszą się osoby, które nie są chore, a chcą sobie jedynie porozmawiać z lekarzem. Do takich wniosków doszedł poseł PiS Andrzej Sośnierz, były szef Narodowego Funduszu Zdrowia.

 

To chyba nieco kontrowersyjny pomysł i na pewno nie zadowoli tych, którzy liczą na całkowicie nieodpłatną wizytę u lekarza.

 

Sośnierz w rozmowie z „Super Expressem” stwierdził, że wprowadzenie opłaty, pomimo, że wizyta jest na fundusz, zniechęci tych, którzy wcale nie są chorzy, a chcą sobie tylko z lekarzem pogadać.

 

 

„Teraz pacjenci zapominają wyników badań i muszą być zapisani na ponowną wizytę, a niektóre osoby pojawiają się w przychodni z absurdalnymi problemami lub żeby sobie pogadać. Wszak służba zdrowia jest za darmo” – powiedział Sośnierz w rozmowie z gazetą.

 

 

Zupełnie innego zdania jest Prezes Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów Elżbieta Ostrowska, która uważa ten pomysł za całkowicie absurdalny.

 

Natomiast europoseł Bolesław Piecha zgadza się ze swoim partyjnym kolegą, twierdząc, że pomysł ten zlikwiduje problem kolejek.

 

No cóż. Im więcej szaleńców w polityce, tym więcej szalonych pomysłów. Ciekawe za co każą nam jeszcze płacić?

 

źródło wp, pixabay

redakcja