porno

Około 1600 osób zostało aktorami porno wbrew swojej woli. Policja już ustaliła tożsamość czterech osób, które potajemnie nagrywały filmiki w 30 niedużych hotelach.

W hotelach Korei Południowej w prowincjach Gyeongsang Południowy, Gyeongsang Północny i Chungcheong potajemnie nagrywano gości ukrytymi kamerami w czasie seksu.

 

Mini kamery ukryto w pokojach hotelowych  w sierpniu 2018 roku. Znajdowały się w podstawkach do telewizora, gniazdkach, uchwytach do suszarek i innych zakamarkach.

 

ZOBACZ TEŻ: Seksualne libacje z Polkami. Arabski szejk zdradza szokujące szczegóły

 

Nagrania pokazywano na żywo na stronie www. 30-sekundowe filmiki dostępne były za darmo, a ich rozszerzone wersje za pieniądze. Roczny abonament kosztował 44,95 dolarów. W ciągu trzech miesięcy twórcy strony sprzedali 803 filmy porno nakręcone w hotelach i zarobili na tym około 6200 dolarów.

 

Policja schwytała podglądaczy. Grozi im do 2 lat więzienia i 26 000 dolarów grzywny.

 

Ukryte kamery w Korei to prawdziwa plaga. Znajdowano je już wcześniej na przykład w damskich przebieralniach w sklepach. Pornografia jest w Korei zakazana, stąd wilka popularność nielegalnych nagrań.

 

Źródło: Sputniknews

Fot. Pixabay