Polska „aktorka”, Dorota Stalińska znana ostatnio bardziej dzięki swojemu ogromnego zaangażowaniu w politykę, niż grze w czymkolwiek, głośno i jednoznacznie krytykująca obecny rząd wykazała się porażającym brakiem niewiedzy.

Jako zwolenniczka aborcji i uczestniczka "czarnego protestu" była ona gościem Marcina Zaborowskiego na antenie Radia RMF FM.

Dziennikarz miał pewnie nadzieję, że aktorka podzieli się z nim jakimiś mądrościami na powyższy temat, niestety biedny chyba się nie co zawiódł.

 

Stalińska protestować poszła przeciw zakazowi aborcji, ale na pytanie o to czy dziewczynka, która ukończy 15 lat może samodzielnie podjąć decyzję o przerwaniu ciąży odpowiedzieć już nie umiała.

 

"Nie wiem, zaskoczył mnie pan tą akurat kwestią. Nie sądzę, żeby 15-letnia dziewczynka sama podejmowała takie decyzje, bo na ogół takie decyzje 15-letnie dziewczynki (nie podejmują), to są decyzje rodzinne (…) Nie wiem, nie mam wiedzy na ten temat. Pan dosyć dziwnie zadaje te pytania, nie wiem czy tendencyjnie czy nie. Być może tu chodzi o sprawę gwałtu…" – próbowała się tłumaczyć aktorka.

 

Zresztą jej tłumaczenie było dość nieudolne, nie wiem, dziwne pytania itd. itp. 

 

Słowem dziennikarz nie dowiedział się niczego mądrego, a "aktorka" wykazała się kompletnym brakiem wiedzy w tym temacie.

Podsumowując, następnym razem zapraszając Stalińską, każdy dziennikarz powinien być na tyle uprzejmy, aby przesłać jej pytania nieco wcześniej, by mogła się do nich przygotować i nie wyjść na kompletną…

 

Pikio, zdjęcia screen

mm