Najnowszy i najdroższy okręt marynarki USA lotniskowiec USS „Gerald Ford” przejdzie szczególne testy wytrzymałościowe: w jego pobliżu zostanie detonowany bardzo silny ładunek podwodny. Będzie to jeden z najważniejszych testów operacyjnych okrętu. Rosja i Chiny dysponują lub budują zaawansowane systemy rakietowe i podwodne przeznaczone do atakowania wielkich lotniskowców amerykańskich.

Ford, którego nośność wynosi 100.000 ton, został oddany do służby czynnej w lipcu ubiegłego roku. Nie osiągnął jeszcze zdolności bojowej.

Newralgicznym wyposażeniem okazały się m.in. innowacyjne katapulty i windy okrętu. Po raz pierwszy na bojowym lotniskowcu do wysyłania samolotów w powietrze zastosowano katapulty elektromagnetyczne. Złożone systemy elektromagnesów służą też do zatrzymywania lądujących maszyn. Okazały się awaryjne, wymagają napraw i usprawnień. Sprawność tych urządzenia decyduje o możliwości wykonywania zadań bojowych z pokładu Forda.

Są też kłopoty z napędem nuklearnym. Pojawiły się też bardziej przyziemne problemy, np. jest za mało miejsc do spania dla załogi liczącej ponad 6.000 ludzi.

– Braki „sprawiają, że Ford jest bardziej podatny na ataki” – telewizja CNN cytuje ocenę Biura Testów i Oceny Pentagonu. Marynarka USA wystąpiła o dodatkowe 120 milinów dolarów na pokrycie kosztów usuwania niedociągnięć. Tym samym wydatki na lotniskowiec przekroczą 13 miliardów dolarów.

Marynarka USA zamówiła trzy innowacyjne lotniskowce od nazwy pierwszego okrętu określane jako klasa Ford. Powstaną jeszcze USS John F. Kennedy (wodowanie 2020 r.) oraz „New USS Enterprise”, którego budowa rozpocznie się w tym roku. Łączny koszt ich budowy wyniesie blisko 42 miliardy dolarów.