Rosja

Od jakiegoś czasu media światowe donoszą o kolejnych elementach wzmacniających armię rosyjską. Rosja zbroi się, ulepsza i powiększa swoje siły ofensywne. Ostatnio wypowiedziała traktat o rozprzestrzenianiu rakiet średniego zasięgu. Mamy więc nową „zimną wojnę”.

 

W poranku Rozgłośni Katolickich „Siódma9” na temat zagrożenia militarnego ze strony Rosji wypowiedział się Romuald Szeremietiew, były p.o. ministra obrony oraz profesor nauk wojskowych.

 

„Został uruchomiony, tak czy inaczej, jakiś wyścig zbrojeń” – powiedział Szeremietiew. W jego ocenie Rosja zachowuje się coraz bardziej agresywnie. Rozbudowuje swoje siły uderzeniowe – głównie pancerne i rakietowe oraz lotnictwo. Ostatnio Rosja wypowiedziała układ o nie rozprzestrzenianiu rakiet jądrowych średniego zasięgu, tzw. układ INF. Rosjanie swoje zachowania uzasadniają potrzebą obrony swoich granic przed wzrastająca agresją NATO. Nasz wschodni sąsiad uważa, że NATO rozmieszcza coraz więcej swoich baz przy granicach z Rosją. Dlatego Rosja nie może być bierna.

 

Zdaniem Szeremietiewa ta polityka m na celu uzasadnienie rosyjskiej agresji i pragnienia powrotu do roli światowego mocarstwa. Tymczasem taki powrót może być trudny. Obecnie trwa wyścig o dominację między Chinami i USA. Rosja włączyła się w te rozgrywki. Mówi się o rosnącej sile Indii, Pakistanu i Brazylii, które sympatyzują z Rosją. Ostatnio Rosja zorganizowała konferencję z udziałem Turcji i Iranu co także stanowi potencjalne zagrożenie.

 

Zdaniem Szeremietiewa trudno się spodziewać aby Rosja ten wyścig zbrojeń wygrała. Minister uważa, że skoro ZSRR przegrało rywalizację, to tym bardziej w dzisiejszych realiach nie wygra jej Rosja.

 

Natomiast jego zdaniem istnieje realne ryzyko, że konflikt zbrojny może dojść do skutku. Sytuacja w wielu miejscach świata jest tak napięta, że wystarczy drobny incydent do rozpalenia wielkiego konfliktu zbrojnego. „Kiedy spojrzymy na historię wyścigu zbrojeń, to kilka razy były takie momenty, że wojna wisiała na włosku. To była kwestia konfliktu kubańskiego, ale był też konflikt o Berlin, więc były sytuacje, kiedy ta wojna mogła wybuchnąć. Tak może być i teraz” – stwierdził.

 

Źródło: Superstacja

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: SKANDAL międzynarodowy! Żydzi nadal obrażają Polaków. Szczyt w Jerozolimie odwołany: