Nie jest dobrze z premierem Mateuszem Morawieckim. Zaczyna juz powoli wypowiadać słowa, których kompletnie nie rozumie. Albo co gorsza rozumie doskonale i tym samym zdradza prawdziwe intencje obozu władzy.

Dzisiaj parę razy powtórzył, że obecna ekipa jest „najbardziej prospołecznym rządem”, a opozycja jest „turboliberalna”.  Już od jakiegoś czasu słowo liberał albo liberalny, to dla elektoratu PiS coś gorszego niż komuch. Oczywiście elektorat nie bardzo wie, co to znaczy. Ale skoro tak mówi Morawiecki, to ten liberał musi być kimś naprawdę złym. A liberalizm to jakaś obrzydliwa, szatańska ideologia.

Zatem, chcąc chociaż troszkę oświecić głosujących na PiS, poniżej kilka definicji. Co znaczy słowo liberalny?

Słownik języka polskiego:

1. w polityce i ekonomii: opowiadający się za jak największą swobodą działań ludzi i podmiotów gospodarczych; głoszący liberalizm;
2. tolerancyjny, przyzwalający

Słownik PWN:



1. niestosujący przymusu, tolerancyjny
2. mający związek z liberalizmem w polityce lub gospodarce
I jeszcze zajrzyjmy do Wikipedii, żeby wyborca dowiedział się w wielkim skrócie, czym jest liberalizm:
Liberalizm (łac. liberalis – wolnościowy, od łac. liber – wolny) – ideologia i kierunek polityczny, według którego wolność jest nadrzędną wartością, ma charakter indywidualistyczny i przeciwstawia się kolektywizmowi. Innymi wartościami cenionymi przez liberałów są wartości demokratyczne i prawa obywatelskie czy własność prywatna i wolny rynek.
I teraz wszystko powoli staje się jasne. Gdyby ta władza nie stosowała przymusu i była tolerancyjna, to mogłaby siebie nazywać liberalną. Ale jaka władza PiS jest, to każdy średnio rozgarnięty widzi każdego dnia. Skoro nie kocha liberalizmu to musi kochać jego zaprzeczenie, czyli kolektywizm. Komuna tez kochała kolektywizm, bo przecież on leżał u podstaw jej ideologii.
Zatem proszę się nie dziwić i nie obrażać, że w Polsce trwa konflikt między ludźmi „turboliberalnymi” kochającymi wolność, demokrację, prawa obywatelskie i tolerancję a komuchami z PiS, którzy miłują kolektywizm, ręczne sterowanie życiem i chcą nas zapędzić do kąta, zabrać nam to wszystko, co dla nas najważniejsze i tam tresować jak zwierzęta. Ale panie Morawiecki. Historia uczy, że wcześniej czy później wolność wygrywa!!!