To jak bardzo jesteśmy uzależnieni od bycia online mogliśmy poczuć wczoraj. Awaria Facebooka była dość ciężkim orzechem do zgryzienia dla wielu z nas. Programiści przez 11 godzin próbował okiełznać usterkę, która wielu ludziom uniemożliwiła korzystanie z portalu i tym samym przysporzyła wielu cierpień…

 

Technologia jest bardzo ważnym czynnikiem wyznaczającym funkcjonowanie człowieka. Przyzwyczailiśmy się już do ciągłego bycia online. Granica między byciem w sieci i nie byciem w niej powoli się zaciera (o ile się już nie zatarła!). Okazuje się, że nie jesteśmy w ogóle przygotowani na brak dostępu do mediów społecznościowych.

 

Niektórzy nie mogli wytrzymać bez Facebooka i sfrustrowani imali się różnych sposób na zaradzenie całej sprawie. Sprawnie działający Twitter stał się schronieniem dla zdezorientowanych fejsbukowiczów, którzy wyrażali tam swój żal i zaniepokojenie. Zdarzali się i tacy, którzy alarmowali policję o problemach z portalem społecznościowym. 

 

Zobacz też: PRZYJĄŁ nazwisko ŻONY, nie uwierzysz co się stało!

 

Nowozelandzkie służby wystosowały w pewnym momencie twitt z prośbą o zachowanie spokoju. „Wiemy. Nasz Facebook i Instagram też nie działają. Niestety nie możemy z tym nic zrobić, bo wiecie, oni mają siedzibę w Ameryce, a my jesteśmy policją. Prosimy nie dzwońcie do nas ze zgłoszeniami.”

 

Do końca nie wiadomo czym spowodowana była awaria Facebooka, ale sam jej fakt z pewnością zaniepokoił wielu!

 

Źródło: zet, dailymail, twitter @Canterbury Police NZ
Źródło zdjęcia: pixabay