Reżyser Przemysław Wojcieszek nosi się z zamiarem wyreżyserowania serialu, który ma być „narzędziem wnikliwej analizy społecznej i politycznej oraz „prawdziwym portretem Polski i Polaków w czasach rządów populistycznej prawicy”. Niestety żadna telewizja nie chce sfinansować tego projektu, dlatego reżyser i jego współpracownicy zorganizowali zbiórkę, z której uzyskali nieco ponad połowę wymaganej kwoty, 15 tys. zł na realizację odcinak pilotażowego. I co dalej? „Czarne pola”, bo tak zatytułowano ten ambitny projekt przyciągnęły uwagę Macieja Stuhra. Aktor znany z ogromnej niechęci do rządzącej prawicy postanowił pomóc w zbieraniu kasy i poprosił wszystkich ludzi dobrej woli, aby pomogli. Stuhr zamienia się w Rydzyka? No chyba nikt nie myślał, że da z własnej kieszeni.

 

W każdym bądź razie dzięki zaangażowaniu aktora istnieje szansa na powodzenie antyrządowego projektu. Ach ten Stuhr, ale on wytrwały. Nie spocznie, póki nie obali PiS.

Facebook

Instagram