Jest jakimś absurdalnym znakiem naszych czasów potrzeba biurokratów do regulowania wszystkiego. Tym razem padło na branżę filmów dla dorosłych. Nie ma co się oszukiwać, większość z nas ukradkiem lub  bez skrępowania korzysta z serwisów oferujących pornografię. W Wielkiej Brytanii wprowadzono kryterium wieku, limitujące dostęp do erotyki w wersji hard!

Rząd Jej Królewskiej Mości postanowił zadbać o morale społeczeństwa. Zwłaszcza jego młodszej części. Jeśli chcesz oglądać pornografię w sieci musisz wykupić specjalny kod. Zakup wiąże się z okazaniem dokumentu potwierdzającego wiek.

Co ciekawe – a jakże typowe dla biurokracji – obowiązek kontroli spływa na branżę pornograficzną. Tzw. porn pass miałby kosztować 10 funtów i składać się z 16-cyfrowego kodu. Nie może budzić zdziwienia, że pomysł brytyjskich purystów obyczajowych wywołał dyskusję w Internecie. Ludzie zastanawiają się, komu ma służyć ta regulacja? Ostatecznie chodzi o obejrzenie w zaciszu domowym gołego ciała. Padły pytania, kto rządzi Brytanią i czy w kolejce czeka  licencja na…masturbację?

Mikołaj Albert Kornacki