Napoleon Bonaparte miał powiedzieć, że Rosja to kraj, który najdłuższym krokiem zmierza do panowania nad światem. Wczorajsze zwycięstwo Putina w wyborach prezydenckich, znacznie ten krok wydłużyło.

Sensacji nie było, bo być nie mogło. Rosja wybrała na kolejną 6-letnią kadencję Władimira Putina. Niewątpliwie Pierwszego Lokatora Kremla, trzeba zaliczyć do grona tych władców Rosji, którzy doskonale odczytali pragnienia rosyjskiej duszy. Rosjanie lubią być rządzeni wewnętrznie i chcą szacunku podszytego strachem na arenie międzynarodowej. I mają to, jak wódkę ze słoniną w parkach na Dzień Zwycięstwa.

Krym zdobyty, Donbas pod kontrolą, zdrajcom wymierzane są kary na całym świecie, świat sarka z oburzenia, ale co może Europa… Tu Wielka Rosja. Na Kremlu sprzątają korki od szampana. Ta sama ekipa od 400 lat sprząta też zwłoki kolejnych władców. Ale Putin to wie.

Mikołaj Albert Kornacki