Facebook

W środę doszło do wielkiej awarii Facebooka. Użytkownicy nie mogli się zalogować, przesyłać danych, konwersować. Dla wielu był to prawdziwy Armagedon. Okazuje się jednak, że na awarii ktoś skorzystał.

Właściciel rosyjskiego komunikatora internetowego Pawieł Durow zwany rosyjskim Zuckerbergiem, pochwalił się na Tweeterze, że jego narzędzie do komunikacji w internecie zyskało dzięki awarii…3 miliony użytkowników!

 

Chodzi o komunikator o nazwie Telegram. 3 mln nowych użytkowników w jeden dzień, może się wydawać dużą liczbą. Jednak okazuje się, że miesięcznie z Telegrama korzysta aż 200 mln osób. W tym kontekście zysk wydaje się już nie być tak wielki.

 

ZOBACZ TEŻ: Amerykanie oszukali Polskę! Jeśli nam się nie podoba, to będziemy zwracać MIENIE ŻYDOWSKIE

 

Prawdopodobnie też wielu internautów powróci do Messengera, ewentualnie zachowa oba komunikatory.

 

Co ciekawe Telegram jest lepszym rozwiązaniem  niż Messenger i warto rozważyć przesiadkę na stałe. Chodzi o bezpieczeństwo przesyłu danych. Komunikator Durowa zapewnia dobrze szyfrowaną komunikację i w przeciwieństwie do Messengera nie atakuje nas reklamami. Aplikacja mobilna Telegram wydaje się też nieco lżejsza od Messengera, ale raczej nie ustępuje mu pod względem możliwości rozmów.

 

Pojawiły się też teorie spiskowe, zgodnie z którymi awaria Facebooka była elementem wojny hybrydowej prowadzonej przez Rosjan. Atak miał sprawdzić w jak sposób zachodnie społeczeństwa reagują na brak dostępu do ważnego medium społecznościowego.

 

Źródło: dobreprogramy.pl

Fot. Pixabay