Kto nie słyszał o Czarnobylu, mieście położonym na Ukrainie w powiecie kijowskim, gdzie doszło do wybuchu reaktora atomowego w 1986 roku. W wyniku tej katastrofy ewakuowano mieszkańców nie tylko z Czarnobyla, ale również w sąsiedniego miasta Pyrpeć.

 

Teraz po 31 latach białoruski fotograf Vladimir  Migutin wrócił do miasta Pyrpeć. Dlaczego? Ciekawość wzięła górę, chciał zobaczyć co tam się dzieje.

 

” To była spontaniczna decyzja. Urodziłem się na Białorusi w 1986 roku i postanowiłem, że chce odwiedzić to miejsce. Szukałem grup, które wybierają się w tamte regiony, długo starałem się o pozwolenie – tłumaczył fotograf.

 

Jednocześnie Migutin dodał, że przed wyprawą słyszał od wielu osób, że miejsce to jest niebezpieczne ze względu na poziom promieniowania.

 

„To wszystko okazało się nieprawdą. Podczas podróży czułem się, jakbym odkrywał nieznaną nikomu tajemnicę. Matka natura sprawiła, że Prypeć w niczym nie przypomina starego radzieckiego skansenu” – podkreślił fotograf.

 

Pyrpeć hala sportowa

Basen

Lis przyjazny ludziom

Opuszczone osiedle

26 metrowe koło w Parku Rozrywki

Porzucone pianino w hali koncertowej

 

źródło facebook

redakcja