Lech Wałęsa zaapelował do Patryka Jakiego o, to, aby ten przeprosił go za rozsiewane na jego temat kłamstwa.

 

„Wśród wielu kłamstw i pomówień w pańskim wykonaniu znalazły się kłamstwa jakoby ktokolwiek stracił prace z mojego otoczenia za sprawy polityczne. Oświadczam Panu publicznie, że nikt z mojego otoczenia nie stracił pracy z takich powodów. To ja tylko ja zostałem z tych powodów zwolniony z pracy” – napisał były prezydent.

Niestety zapomniał wspomnieć, gdzie Patryk Jaki te kłamstwa na jego temat rozsiewał. Czyżby postępująca demencja? Całkiem możliwe. W końcu ex prezydent liczy sobie już te 74 wiosny.

 

Niestety to nie pierwszy raz, kiedy Lech Wałęsa publikuje taki apel w kierunku Jakiego.

W listopadzie wiceminister sprawiedliwości przeprosił byłego przywódcę solidarności na Twitterze, choć do końca nie wiedział za co przeprasza:

 

„Panie Prezydencie, nie mam pojęcia, o co Panu chodzi. Pewnie mnie Pan z kimś pomylił, ale na wszelki wypadek przepraszam Pana na zapas i za wszystko. Btw. Idę puścić totolotka. Podpowie Pan liczby?” – napisał Jaki.

 

Wiceminister nawiązał wówczas do słów Wałesy, który stwierdziła, że w latach 1970-1972 wygrał w Totolotka 35 tys. ówczesnych złotych.

 

Na opdowiedź Wałęsy nie trzeba było długo czekać.

 

„Nie ma z tym żadnego problemu: 31081980” – odpisał były prezydent.

 

Podane cyfry to data podpisania porozumień sierpniowych.

 

źródło wprost, Twitter

mm