„Za co szanuję Hitlera – to za to, że wymordował Żydów” – powiedział przy rodzinnym obiedzie dziadek Joanny Szczepkowskiej. Jak tłumaczy aktorka, po nowelizacji ustawy o IPN nie ma zamiaru przestać opisywać swoich doświadczeń.

 

„Wstydzę się za tych wszystkich Polaków, którzy nie odczuwają wstydu za haniebne czyny” – napisała w „Rzeczpospolitej” Joanna Szczepkowska.

 

Aktorka przyznała również, że po tych słowach jej dziadek wyprowadził się z domu.

 

„Moja matka w milczeniu pakowała rzeczy swojego teścia. Nie miałam wtedy pojęcia o tym, że ma żydowskie pochodzenie”.

 

I dodaje, że żona dziadka pochodziła z ortodoksyjnej żydowskiej rodziny.

 

Aktorka opisuje też, jak podczas II wojny światowej jej matka widziała, jak traktowano żydowskie dzieci.

 

„Szła z matką wiejską drogą i nagle zobaczyły, jak ludzie ze wsi zaganiają widłami dwoje żydowskich dzieci” – pisze Szczepkowska.

 

 

„Silnie odczuwam wspólnotę z Polakami i dlatego właśnie jako Polka przepraszam za swojego dziadka. Wstydzę się za niego jako Polka. Wstydzę się za polską wieś, która zagoniła widłami żydowskie dzieci na oczach mojej matki. Wstydzę się za tych wszystkich Polaków, którzy nie odczuwają wstydu za haniebne czyny wśród naszej wspólnoty” – podkreśliła na łamach „Rzeczpospolitej” Joanna Szczepkowska.

 

 

 

 

źródło Rzeczpospolita

redakcja, wikipedia