Spodziewany atak koalicji państw Zachodu – USA, Wielka Brytania, Francja – na Syrię, niewątpliwie wymusza reakcję stolic, niechętnych polityce zagranicznej Amerykanów. Odpowiedź Federacji Rosyjskiej będzie kluczowa dla regionu, a może i świata. Tymczasem Zachód śle rakiety, a Rosja – jak nigdy – wyrazy potępienia… Czy na razie?

Trzeba zapytać jak długo rosyjska dyplomacja, od słów przejdzie do sfery posunięć militarnych. Eksperci czas reakcji oceniają na 24 godziny. Rosjanie na terenie Syrii dysponują zaawansowanymi technologicznie zestawami systemów przeciwrakietowych. Trump zapowiedział parę dni temu, w odpowiedzi na dość agresywną wypowiedź Putina, że rakiety przylecą „nowe i inteligentne”. Czy Rosjanie będą chcieli przetestować inteligencję i manewrowość rakiet amerykańskich? A to grozi eskalacją konfliktu…

Rakiety zachodnie nad Syrią, sankcje ekonomiczne na Rosję, której straty z tego tytułu idą w setki miliardów dolarów – Trump wywołał Putina do tablicy!!! Koniec z rosyjskim mitologizowaniem możliwej reakcji Syberyjskiego Niedźwiedzia prezydent USA mówi: sprawdzam!

I chyba rzeczywiście świat nigdy, nie był tak blisko globalnego konfliktu. W który może być zaangażowane szereg państw posiadających broń jądrową. Reakcja Rosji na akcję Amerykanów jest kluczowa dla dalszego rozwoju sytuacji. Ktoś się będzie musiał cofnąć. Pokój ocaleje, ale czy w swoim kraju taki przywódca też, o to się nie założę. Myślę, że Putin też to wie. Jest źle.

Mikołaj Albert Kornacki