Naukowcy zbadali kość jednej z ofiar po ataku bombowym na Hiroszimę. Jak wynika z ich obliczeń w kości poziom napromieniowania jest ponad dwukrotnie wyższy od śmiertelnej dawki. To pierwsze takie przeprowadzone badanie.

 

Przypomnijmy. Do ataku, którego dokonali Amerykanie doszło 6 sierpnia 1945 roku. W chwili ataku w Hiroszimie mieszkało 275 tys. ludzi, oprócz tego stacjonował tam 40-tysięczny garnizon wojskowy. Bombę zrzucono na centrum miasta (celem był most Aioi – najbardziej charakterystyczny punkt w mieście, w który załodze bombowca było łatwiej celować). Wybuchła z 248 dB hukiem o godzinie 8:16:02 na wysokości 580 m z siłą około 15 kiloton trotylu, zabijając natychmiast 78 100 mieszkańców i ciężko raniąc 37 424. Za zaginione uznano 13 983 osoby.

Był to pierwszy w historii atak z użyciem broni nuklearnej. Drugi miał miejsce trzy dni później na Nagasaki.

 

 

źródło youtube, wikipedia

redakcja