Każda mama, która trochę odchowa bobasa, po kilku czy kilkunastu miesiącach chce odzyskać trochę swojego dawnego życia.

 

Takie same odczucia ma Edyta Pazura, która napisała:

 

„W końcu zaczęłam się rozglądać za opieką nad Ritką. Wszystko spoczywa na moich barkach i naprawdę potrzebuje 4-5 godzin dziennie żeby móc w spokoju popracować.”

 

Nic w tym dziwnego, bo to w końcu już trzecie dziecko Pazury. Zatem „ciocia Edytka” – jak sama siebie nazywa – znalazła opiekunkę.

Niania – absolwentka teatrologii – jednak do Pazury nie dotarła. Zamiast tego zaczęła wysyłać bardzo niegrzeczne sms-y a potem groźby.

 

Całą historię Edyta Pazura kończy stwierdzeniem:

 

„Poszukam jednak dobrego żłobka…”

 

Znając polskie realia wiemy, że i z tym będzie trudno. Do państwowych jest po kilkaset osób oczekujących. A z prywatnymi – taka sama historia jak z tą opiekunką – nie wiadomo, na co się trafi.

 

Więcej o groźbach wobec Edyty Pazura przeczytasz TUTAJ.

 

fot. https://www.instagram.com/edyta_pazura/?hl=pl