Funkcjonariusze CBA usiłowali podrzucić 29 sztuk rosyjskiej amunicji Makarov oficerowi Biura Ochrony Rządu. Sprawę wykryła warszawska Policja, w trakcie przekazywania broni wraz z amunicją do depozytu (amunicja jaką próbowała zdeponować CBA różniła się od tej, zabezpieczonej u oficera BOR). Policjant odmówił przyjęcia od CBA rosyjskiej amunicji i napisał stosowną adnotację w protokole.

Oficerem BOR jest major Robert Terela, oddelegowany w 2016 roku do prac związanych z Światowymi Dniami Młodzieży. To on zaalarmował przełożonego o działaniach firmy założonej przez byłych funkcjonariuszy CBA w PKP.

– Przesłane przez Pana zdjęcia akt, świadczą o próbie mataczenia i fałszowania dowodów przez CBA. W trakcie zabezpieczenia przez CBA jednostki broni i amunicji, zażądałem zabezpieczenia rzeczy zgodnie z procedurą, tj. przez technika policyjnego. CBA odmówiło mi, obecności Policji, a czynności wykonywało przy pomocy swoich funkcjonariuszy – wyjaśnia pytany o sytuację oficer BOR.

Jak dodał, z adnotacji policjanta przyjmującego broń i amunicję od CBA wynikają też rozbieżności w ilości składanej amunicji – podwładni Kamińskiego „zgubili” część naboi.

CBA nie udzieliło odpowiedzi na pytania w tej sprawie.