Barbara Zdunk, czyli jedna z ostatnich europejskich ofiar spalenia na stosie spłonęła w 1811 roku. 42-letnia kobieta oskarżona była o podpalenie miasta, przez wielu podejrzewana była także o czary. 

 

Kobieta została posądzona o podłożenie ognia w Reszlu w wyniku czego zginęła dwójka ludzi i spłonęło sześć budynków. Barbarze Zdunk zarzucono, że podłożyła ogień chcąc zemścić się na młodszym od niej o 16 lat kochanku – Jakobie Austerze. Zamknięta w areszcie na czas procesu była wykorzystywana seksualnie przez obywateli Reszla, w wyniku czego urodziła dwójkę dzieci. 

 

 

Zobacz też: Gorzka prawda o awokado – przemoc, gangi i porwania.

 

Sąd miejski skazał ją na śmierć na stosie za wywołanie pożaru czarami. Kontrowersyjny proces przeszedł przez wszystkie instancje sądownictwa aż do króla pruskiego, który ostatecznie podtrzymał wyrok. Spekuluje się, że tak naprawdę kobieta nie miała nic wspólnego z podpaleniami. Prawdopodobnie za całą reszelowską tragedię odpowiedzialni byli żołnierze armii napoleońskiej. 21 sierpnia 1811 roku Barbara Zdunk została stracona. Według niektórych informacji kat zlitował się nad kobietą i udusił ją zanim podłożył ogień. 

 

 

Przez wieki kobiety były ofiarami walki kościoła z demonami. Szczególnie łatwo było przypisać komuś przymioty czarnej magii. Kim były czarownice? Inaczej zwane wiedźmami – nazwa pochodzi od słowa „wiedzieć”. W czasach przedchrześcijańskich słowianie tym właśnie przydomkiem określali kobiety posiadające wiedzę medyczną, z zakresu ziołolecznictwa i przyrody. W średniowieczu kościół oskarżał je o kontakty z diabłem. To przypieczętowało los wielu kobiet stwarzając nierzadko możliwość do manipulacji i fałszywych oskarżeń.

 

 

 

Źródło:polskieradio, wysokieobcasy
Źródło zdjęcia: pixabay