rasizm

Po masakrze w Nowej Zelandii w USA przetoczyła się fala krytyki prezydenta Donalda Trumpa. wielu polityków i dziennikarzy zarzuca mu, że nie skrytykował ostro zamachu i że popiera supremację białej rasy na świecie oraz jest zwolennikiem rasistów.

 Brenton Tarrent,  terrorysta, który zabił 50 osób w Christchurch, napisał w swoim manifeście, że Donald Trump jest „symbolem odnowionej białej tożsamości“.

 

Ponadto Trump nie skrytykował zdaniem części mediów i polityków w wystarczająco ostry sposób rasistowskiej masakry. Pojawiły się przypuszczenia, że Trump rzeczywiście jest zwolennikiem supremacji białej rasy na świecie.

 

Kirsten Gillibrand, demokratyczna kandydatka na prezydenta w 2020 r. stwierdziła: „- Ten prezydent powtarza swoje poparcie i zachęca białych suprematystów, zamiast potępić rasistowskich terrorystów, on ich kryje“.

 

Jedna z dwóch muzułmańskich deputowanych do Kongresu, powiedziała, że zabrakło „jasnego i silnego“ potępienia przez Trumpa grup, które powołują się na biały suprematyzm.

 

ZOBACZ TEŻ: Zginął w ostatniej bitwie z ISIS. Poruszający list bohatera

 

Po raz pierwszy Trump wzbudził kontrowersje i sprzeciw dla swojej tolerancji dla białych rasistów w 2017 roku po zamieszkach w Charlottesville. Neonaziści zaatakowali tam antyrasistów a Trump powiedział, że „„dobrzy ludzie byli po obu stronach“.

 

Amerykański departament bezpieczeństwa wewnętrznego zapewnia, że USA nie ignorują zagrożenia płynącego ze strony neofaszystów.

 

Źródło: Strajk.eu

Fot. Pixabay