Autor: Krzysztof Chmielnik

Jedną z elementarnych metod instytucjonalnego rabunku jest nadanie mu ładnej nazwy. „Safe” w języku angielskim znaczy „bezpieczny”. W języku polskim jednoznacznie kojarzy się z sejfem – bezpiecznym miejscem przechowywania przedmiotów cennych. Program o tej nazwie stał się w ostatnich tygodniach przedmiotem politycznej awantury, w której najczęściej używane argumenty należą do kategorii ad Putinum. Mamy zatem co najmniej dwa aspekty, aby rozważyć powody stosowania wobec Polaków tych dosyć prymitywnych i czytelnych socjotechnik. Sprawdźmy, jakie paradygmaty są podstawą tej manipulacji.             Pierwszy to nieuchronność wojny z Rosją. Obok niego teza, że Ukraina walczy o naszą wolność. Dalej jest o UE działającej w…

Czytaj więcej