Analiza przekazu medialnego, po ataku sił zachodnich na Syrię, pokazuje słabnące napięcie. Pojawiają się pierwsze komentarze: z wielkiej chmury, mały deszcz. Czyli wszyscy po wszystkich spodziewali się więcej, a wyszło… Właśnie jak? To jak wyszło jest mniej istotne od reakcji polskich ubezpieczycieli… Pojawiły się polisy od terroryzmu łącznie z klauzulą leczenia za granicą nawet wtedy, kiedy się napijesz…

Trump z koalicją zbombardowali Syrię. W odwecie za domniemane użycie broni chemicznej przez reżym Assada. Zaprotestowała Syria, czemu akurat dziwić się nie można, kto by nie protestował? Federacja Rosyjska i Iran też wyraziły swoje oburzenie.

Zupełnie nie wiem czemu, ale mam wrażenie, ze za moment zawyje syrena na tzw. fajrant i wielcy tego świata, odbiją karty i w zgodzie pójdą na piwo. Po dobrze odegranym przedstawieniu.

A może to i lepiej. Tylko po co ten cały kabaret był? Czy od razu nie mogli pójść, usiąść, przekąsić i popić? Teoretycznie mogli. Ale gdzie w tym interes producentów i handlarzy bronią, by był? No, to już faktycznie trudniej wskazać.

Paradoksalnie bardzo chciałbym się nie mylić, że to tylko kabaret był…dla paru dolarów. A o tym, czy się mylę powiedzą najbliższe dni.

Mikołaj Albert Kornacki