Close Menu
    Ostatnie wiadomości

    Idioci już zagłosowali. Teraz Bruksela czeka na podpis…

    2026-02-13 19:34

    Ryszard Czarnecki: Orbán skuteczniejszy od Merkel i Kohla?

    2026-02-12 21:16

    Ryszard Czarnecki: Jak najliczniejsze państwo świata z najsilniejszym krajem UE zawierają sojusz wbrew USA…

    2026-02-01 19:34
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Dzieje się!
    • Idioci już zagłosowali. Teraz Bruksela czeka na podpis…
    • Ryszard Czarnecki: Orbán skuteczniejszy od Merkel i Kohla?
    • Ryszard Czarnecki: Jak najliczniejsze państwo świata z najsilniejszym krajem UE zawierają sojusz wbrew USA…
    • Niemiecki PR kontra polskie czołgi. Ukraińska wdzięczność omija Warszawę szerokim łukiem
    • Ryszard Czarnecki: Czerwone kartki dla umowy UE-Mercosur: na ulicy i w PE…
    • Bagiński: Niech Braun będzie straszny. Tak się robi histerię!
    • Gdy podpis traci wagę. Majchrowski o podpisach Andrzeja Dudy
    • Ryszard Czarnecki: W tych wojnach chodzi o ropę
    Facebook X (Twitter)
    Inna PolitykaInna Polityka
    • Strona główna
    • Wiadomości
    • Ciekawostki i historia
    • Kultura
    • Opinie
    • Kontakt
    Inna PolitykaInna Polityka
    Strona główna»Opinie»Idioci już zagłosowali. Teraz Bruksela czeka na podpis…
    Opinie

    Idioci już zagłosowali. Teraz Bruksela czeka na podpis…

    Robert BagińskiRobert Bagiński2026-02-13 19:345 minut czytania
    Facebook Twitter LinkedIn Telegram Pinterest Tumblr Reddit Email
    Podpis pod SAFE to coś więcej niż formalność. Może zdecydować o przyszłości Polski
    Podpis pod SAFE to coś więcej niż formalność. Może zdecydować o przyszłości Polski
    Udostępnij
    Facebook Twitter LinkedIn Pinterest Email

    Sejm przegłosował ustawę dotyczącą programu SAFE. Jeśli przejdzie ona cały proces legislacyjny i – nie daj Boże – podpisze ją prezydent Nawrocki, Bruksela zyska kolejną kompetencję, której nie przyznają jej unijne traktaty. Otrzyma instrument nacisku w jednej z najbardziej wrażliwych sfer funkcjonowania państwa – w obszarze obronności. Stawką jest nie tylko bezpieczeństwo i kontrola nad dziesiątkami miliardów euro przeznaczonych na zbrojenia, ale przede wszystkim realny zakres polskiej niepodległości.

    Tyle ciosów w obszarze szeroko pojętego bezpieczeństwa, ile Polska otrzymała w ostatnim czasie ze strony instytucji Unii Europejskiej, nie zadano jej od dekad. Najpierw odłożony w czasie Pakt Migracyjny, później umowa z Mercosur, następnie porozumienia handlowe z Indiami, a wreszcie otwarta konfrontacja z głównym gwarantem bezpieczeństwa naszego kraju – Stanami Zjednoczonymi. Teraz nadchodzi kolejny ruch, który w może okazać się ciosem ostatecznym dla Polski: finansowe uzależnienie pod hasłem wspólnego bezpieczeństwa.

    Przegłosowana przez proniemiecką większość ustawa ma umożliwić Polsce zaciągnięcie gigantycznej pożyczki w ramach programu SAFE. Chodzi o 44 miliardy euro na zbrojenia – środki, które nasz kraj spłacałby przez kolejne 45 lat, na warunkach i według procedur określonych przez Komisję Europejską. Z jednej strony to potężny zastrzyk gotówki dla wojska i przemysłu obronnego. Z drugiej – mechanizm, którego zasady, transparentność i realna kontrola nad beneficjentami budzą poważne wątpliwości.

    Tyle ciosów w obszarze szeroko pojętego bezpieczeństwa, ile Polska otrzymała w ostatnim czasie ze strony instytucji Unii Europejskiej, nie zadano jej od dekad.

    Polska była w ostatnich latach prymusem NATO, jeśli chodzi o skalę i tempo wydatków na obronność. Dziś może zostać sprowadzona do roli ucznia nadzorowanego przez brukselskich urzędników. W praktyce oznacza to oddanie części decyzyjności w newralgicznym obszarze bezpieczeństwa instytucjom, na których czele stoi Ursula von der Leyen – była minister obrony Niemiec, pod której kierownictwem Bundeswehra zmagała się z poważnymi problemami strukturalnymi.

    Pół biedy, gdyby program SAFE miał wyłącznie charakter biznesowy – gdyby chodziło jedynie o sposób dystrybucji środków i próbę podporządkowania ich mechanizmom korzystnym dla niemieckiego przemysłu. Zależności gospodarcze między Polską a Niemcami i tak są znaczące. Znacznie poważniejszy jest jednak wymiar polityczny. W Polsce zbyt rzadko uświadamiamy sobie, że choć razem z Niemcami należymy do Unii Europejskiej i NATO, historia naszych relacji nie została wymazana. Państwo, które rozpętało II wojnę światową, nigdy w pełni nie rozliczyło się z jej konsekwencji, w tym z utraty terytoriów, które po 1945 roku weszły w skład Polski. W tym kontekście SAFE przestaje być wyłącznie instrumentem finansowym – staje się narzędziem budowania trwałej zależności politycznej i gospodarczej.

    Polska była w ostatnich latach prymusem NATO, jeśli chodzi o skalę i tempo wydatków na obronność. Dziś może zostać sprowadzona do roli ucznia nadzorowanego przez brukselskich urzędników

    Dzisiejsi rządzący przez osiem lat, będąc w opozycji, konsekwentnie podważali kluczowe decyzje wzmacniające bezpieczeństwo państwa, a swoimi działaniami na forum europejskim przyczyniali się do ograniczenia Polsce dostępu do środków w ramach KPO. Dziś występują w roli strażników bezpieczeństwa, przypisując sobie realizację projektów zapoczątkowanych w czasach Zjednoczonej Prawicy i akceptując plan finansowy SAFE, który podporządkowuje część obszaru bezpieczeństwa mechanizmom Komisji Europejskiej. Trudno mówić o wiarygodności rządu Donalda Tuska. Zmienili retorykę, zmienili polityczne kostiumy – dziś mówią wyłącznie o bezpieczeństwie, lecz pamięć o ich wcześniejszych działaniach nie znika wraz ze zmianą narracji.

    Dziś krytyków programu SAFE najłatwiej obrzuca się etykietami „wrogów Polski” czy wręcz „zdrajców”. Padają one z ust tych samych polityków, którzy w czasie hybrydowego ataku reżimu Łukaszenki na polską granicę biegali z pizzą dla nielegalnych migrantów i domagali się wpuszczenia ich do kraju, powtarzając hasła o „biednych ludziach potrzebujących pomocy”. Ta nagła przemiana w bezkompromisowych strażników bezpieczeństwa brzmi dziś co najmniej mało przekonująco.

    Pół biedy, gdyby program SAFE miał wyłącznie charakter biznesowy – gdyby chodziło jedynie o sposób dystrybucji środków i próbę podporządkowania ich mechanizmom korzystnym dla niemieckiego przemysłu (…). Znacznie poważniejszy jest jednak wymiar polityczny.

    W najbliższych tygodniach możemy być świadkami operacji propagandowej na niespotykaną dotąd skalę. Zostanie ona zaprojektowana i przeprowadzona przez najlepszych specjalistów od komunikacji politycznej w Europie. Stawką są ogromne pieniądze, lecz w przypadku programu SAFE chodzi o coś więcej niż tylko finansowanie zbrojeń. Ostateczna decyzja będzie należeć do Prezydenta RP – i to on stanie się głównym celem presji. Można spodziewać się eskalacji polaryzacji, demonstracji pod Pałacem Prezydenckim, serii sondaży publikowanych w sprzyjających mediach oraz licznych apeli autorytetów gospodarczych. Historia uczy, że utrata realnej suwerenności rzadko następuje gwałtownie – częściej dokonuje się etapami, w atmosferze politycznego nacisku i moralnego szantażu. W XVIII wieku również zaczynało się od decyzji, które miały być „racjonalne” i „korzystne”.

    Dziś krytyków programu SAFE najłatwiej obrzuca się etykietami „wrogów Polski” czy wręcz „zdrajców”. Padają one z ust tych samych polityków, którzy w czasie hybrydowego ataku reżimu Łukaszenki na polską granicę biegali z pizzą dla nielegalnych migrantów.

    Symboliczny był już obraz z sejmowej galerii podczas debaty nad ustawą o SAFE. Obradom przyglądał się ambasador Niemiec w Polsce, Miguel Berger, który równolegle komentował wydarzenia w mediach społecznościowych. „Śledziłem debatę na temat programu SAFE w polskim Sejmie (…). Nie ma czasu do stracenia” – napisał na platformie X. Ten pośpiech i demonstracyjne zainteresowanie z zewnątrz pokazują, jak istotna jest to decyzja – i jak szerokie konsekwencje może przynieść.

    Robert Bagiński

    Donald Tusk Faelieton Roberta Bagińskiego karol nawrocki niepodległość obronność polityka Robert Bagiński SAFE strona główna
    Udostępnij. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Podobne artykuły

    Ryszard Czarnecki: Orbán skuteczniejszy od Merkel i Kohla?

    2026-02-12 21:16

    Ryszard Czarnecki: Jak najliczniejsze państwo świata z najsilniejszym krajem UE zawierają sojusz wbrew USA…

    2026-02-01 19:34

    Niemiecki PR kontra polskie czołgi. Ukraińska wdzięczność omija Warszawę szerokim łukiem

    2026-01-30 11:22

    Ryszard Czarnecki: Czerwone kartki dla umowy UE-Mercosur: na ulicy i w PE…

    2026-01-24 08:11

    Bagiński: Niech Braun będzie straszny. Tak się robi histerię!

    2026-01-23 18:58

    Gdy podpis traci wagę. Majchrowski o podpisach Andrzeja Dudy

    2026-01-18 13:00

    Komentarze wyłączone.

    Nie przegap
    Opinie

    Idioci już zagłosowali. Teraz Bruksela czeka na podpis…

    Sejm przegłosował ustawę dotyczącą programu SAFE. Jeśli przejdzie ona cały proces legislacyjny i – nie…

    Ryszard Czarnecki: Orbán skuteczniejszy od Merkel i Kohla?

    2026-02-12 21:16

    Ryszard Czarnecki: Jak najliczniejsze państwo świata z najsilniejszym krajem UE zawierają sojusz wbrew USA…

    2026-02-01 19:34

    Niemiecki PR kontra polskie czołgi. Ukraińska wdzięczność omija Warszawę szerokim łukiem

    2026-01-30 11:22
    Społeczności
    • Facebook
    • Twitter
    Ostatnie wiadomości

    Idioci już zagłosowali. Teraz Bruksela czeka na podpis…

    2026-02-13 19:34

    Ryszard Czarnecki: Orbán skuteczniejszy od Merkel i Kohla?

    2026-02-12 21:16

    Ryszard Czarnecki: Jak najliczniejsze państwo świata z najsilniejszym krajem UE zawierają sojusz wbrew USA…

    2026-02-01 19:34

    Niemiecki PR kontra polskie czołgi. Ukraińska wdzięczność omija Warszawę szerokim łukiem

    2026-01-30 11:22
    Facebook X (Twitter)
    • Strona główna
    • Wiadomości
    • Polityka prywatności
    © 2026 https://innapolityka.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.