Close Menu
    Ostatnie wiadomości

    Oddział intensywnego kolesiostwa. Kto rządzi publicznymi lecznicami w Lubuskiem?

    2026-06-24 19:51

    Prezydent obronił honor, którego rząd nie umiał bronić

    2026-06-22 07:59

    Ryszard Czarnecki: Problem z liberałami-kosmopolitami

    2026-06-21 14:01
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Dzieje się!
    • Oddział intensywnego kolesiostwa. Kto rządzi publicznymi lecznicami w Lubuskiem?
    • Prezydent obronił honor, którego rząd nie umiał bronić
    • Ryszard Czarnecki: Problem z liberałami-kosmopolitami
    • Salonik dla wybranych, kolejki dla reszty. Afera, która uderza w rząd
    • Ryszard Czarnecki: Ameryko! Od obietnic do czynów…
    • Bitwa o Polskę
    • Ryszard Czarnecki: „Euroestabliszment” nagradza sam siebie
    • Wielki powrót człowieka z czarną teczką! Tymiński dla „Innej Polityki”: Polska leży na łopatkach!
    Facebook X (Twitter)
    Inna PolitykaInna Polityka
    • Strona główna
    • Wiadomości
    • Ciekawostki i historia
    • Kultura
    • Opinie
    • Kontakt
    Inna PolitykaInna Polityka
    Strona główna»Wiadomości»George Simion kwestionuje wybory: „Mamy dowody na ingerencję”
    Wiadomości

    George Simion kwestionuje wybory: „Mamy dowody na ingerencję”

    Robert BagińskiRobert Bagiński2025-05-20 21:423 minuty czytania
    Facebook Twitter LinkedIn Telegram Pinterest Tumblr Reddit Email
    Udostępnij
    Facebook Twitter LinkedIn Pinterest Email

    Lider AUR zapowiada skargę do Sądu Konstytucyjnego. Przegrany kandydat zarzuca wpływy zewnętrzne i „instytucjonalną kompromitację” rumuńskiej demokracji.

    W Rumunii nie milkną echa drugiej tury wyborów prezydenckich, która odbyła się w minioną niedzielę. Choć oficjalnym zwycięzcą został proeuropejski burmistrz Bukaresztu, Nicusor Dan, zdobywając 53,6 proc. głosów, to George Simion, lider nacjonalistycznej partii AUR (Związek Jedności Rumunów), nie składa broni. W serii wystąpień medialnych zakwestionował on uczciwość głosowania, zapowiadając wniesienie skargi do Sądu Konstytucyjnego. Jego zdaniem Rumunia padła ofiarą międzynarodowej ingerencji politycznej i operacji informacyjnej.

    Będziemy kwestionować wybory w Sądzie Konstytucyjnym z tych samych powodów, dla których unieważniono wybory w grudniu

    – zapowiedział Simion, dodając, że „mamy niezbite dowody na ingerencję Francji, Mołdawii i innych podmiotów”.

    Kontrowersje i napięcia po grudniowym precedensie

    Rumuńska scena polityczna pozostaje pod wpływem precedensu z końca 2024 roku, kiedy to Sąd Konstytucyjny unieważnił pierwszą turę wyborów prezydenckich z 24 listopada. Powodem były zarzuty wobec Calina Georgescu – wówczas faworyta wyścigu – dotyczące nieprawidłowości w kampanii oraz domniemanych powiązań z zagranicznymi strukturami, nieoficjalnie wskazywano na wpływy rosyjskie.

    To wydarzenie zaostrzyło nastroje i wyczuliło opinię publiczną na kwestie suwerenności, przejrzystości i wpływów zewnętrznych. Simion, wykorzystując ten kontekst, kreuje siebie na strażnika narodowej niezależności, choć nie przedstawia konkretnych dowodów na stawiane zarzuty.

    Zarzuty wobec Francji i Mołdawii, brak konkretów

    Simion twierdzi, że dysponuje informacjami o „zorganizowanej operacji” mającej na celu zmanipulowanie wyniku wyborów. Wśród oskarżanych wskazuje Francję, Mołdawię oraz nieokreślone podmioty międzynarodowe.

    Mamy teraz niezbite dowody na ingerencję Francji, Mołdawii i innych podmiotów w ramach zorganizowanych działań mających na celu manipulowanie instytucjami, kierowanie narracją w mediach i ostatecznie narzucenie wyniku, który nie odzwierciedla suwerennej woli narodu rumuńskiego

    – stwierdził lider AUR.

    Simion dodał, że jego ugrupowanie bada przypadki rzekomego kupowania głosów w Mołdawii za kwotę rzędu 100 milionów euro oraz oddawania głosów przez tzw. „martwe dusze”. Żadna z tych tez nie została dotąd poparta twardym materiałem dowodowym.

    Od Telegramu po Trybunał: próba międzynarodowej mobilizacji?

    Lider AUR odwołał się również do wypowiedzi Pawła Durowa, założyciela komunikatora Telegram, który sugerował, że francuskie służby zwracały się do platformy o ograniczenie zasięgu konserwatywnych treści przed wyborami. Simion wezwał Durowa do złożenia zeznań i ujawnienia wszelkich informacji dotyczących możliwych działań cybernetycznych mających na celu zakłócenie procesu wyborczego.

    Ani Francja, ani Mołdawia, ani nikt inny nie ma prawa ingerować w wybory w innym państwie

    – napisał na platformie X Simion.

    Choć zapowiedział złożenie skargi do Sądu Konstytucyjnego, przyznał jednocześnie, że nie spodziewa się decyzji o unieważnieniu głosowania. Zamiast tego wezwał obywateli do składania własnych skarg, sygnalizując próbę budowania szerszego obywatelskiego sprzeciwu wobec wyniku wyborów.

    Polityczna przyszłość AUR i pytanie o stabilność

    Pomimo przegranej, George Simion uzyskał 46,4 proc. głosów, co czyni go istotnym aktorem na rumuńskiej scenie politycznej. Retoryka oparta na hasłach suwerenności, sprzeciwu wobec elit i podejrzliwości wobec struktur międzynarodowych przynosi mu stałe poparcie, zwłaszcza w regionach mniej zurbanizowanych i słabiej rozwiniętych gospodarczo.

    Kwestionowanie wyniku wyborów może jednak podważać zaufanie do instytucji państwa. W Rumunii, która od lat próbuje równoważyć interesy między Unią Europejską, NATO a napięciami wewnętrznymi, podobne narracje mogą mieć długofalowe skutki – zarówno polityczne, jak i społeczne.

    George Simion polityka Rumunia strona główna
    Udostępnij. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Podobne artykuły

    Oddział intensywnego kolesiostwa. Kto rządzi publicznymi lecznicami w Lubuskiem?

    2026-06-24 19:51

    Prezydent obronił honor, którego rząd nie umiał bronić

    2026-06-22 07:59

    Ryszard Czarnecki: Problem z liberałami-kosmopolitami

    2026-06-21 14:01

    Salonik dla wybranych, kolejki dla reszty. Afera, która uderza w rząd

    2026-06-18 08:05

    Ryszard Czarnecki: Ameryko! Od obietnic do czynów…

    2026-06-04 23:03

    Bitwa o Polskę

    2026-05-30 09:08

    Komentarze wyłączone.

    Nie przegap
    Opinie

    Oddział intensywnego kolesiostwa. Kto rządzi publicznymi lecznicami w Lubuskiem?

    Warszawa rozpaliła debatę o nieprawidłowościach i politycznych wpływach w szpitalach. Ale problem nie kończy się…

    Prezydent obronił honor, którego rząd nie umiał bronić

    2026-06-22 07:59

    Ryszard Czarnecki: Problem z liberałami-kosmopolitami

    2026-06-21 14:01

    Salonik dla wybranych, kolejki dla reszty. Afera, która uderza w rząd

    2026-06-18 08:05
    Społeczności
    • Facebook
    • Twitter
    Ostatnie wiadomości

    Oddział intensywnego kolesiostwa. Kto rządzi publicznymi lecznicami w Lubuskiem?

    2026-06-24 19:51

    Prezydent obronił honor, którego rząd nie umiał bronić

    2026-06-22 07:59

    Ryszard Czarnecki: Problem z liberałami-kosmopolitami

    2026-06-21 14:01

    Salonik dla wybranych, kolejki dla reszty. Afera, która uderza w rząd

    2026-06-18 08:05
    Facebook X (Twitter)
    • Strona główna
    • Wiadomości
    • Polityka prywatności
    © 2026 https://innapolityka.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.